Archiwa miesięczne: Styczeń R


Koktajl Mokotowa 1

„Co tak późno? Spodziewałem się państwa wcześniej!” Czyżby moja pseudosława dotarła na Mokotów? Nie, to tak charyzmatyczny Pan Kelner od drzwi wita nowych gości. Na tym się nie skończyło, bo podczas całej wizyty sympatycznym i nienachalnym tonem zagadywał i uprzyjemniał nasz posiłek – nota dla właściciela, taka obsługa to skarb! […]


Secado

To będzie dość nietypowy wpis, bazujący na około trzech, niezsynchronizowanych czasowo wizytach, oraz z fotografiami  z pierwszej z nich. Oszukuję się, że to nie obrazem, a słowem o smaku GPW stoi, dlatego dziś wysilcie wyobraźnię – czas na podróż w klimat kuchni hiszpańskiej (z różnymi naleciałościami, o których później), pod […]


Pizzeria u Dziadka

Wola, Wola, wolność i swawola! Pierworodnym celem wizyty był Parnik (nowy bar z pierożkami), jednak zapora dymna godna strefy klimatycznej równikowej, lub prawdziwego parnika skutecznie nas odstraszyła (może będzie podejście nr.2/na wynos). Dlatego, wiedzeni głodem i dobrym przeczuciem, w tym samym kompleksie znaleźliśmy substytut – pizzerię, a już na początku […]


Mela Verde

W Mela Verde bywam od kilku lat dosyć regularnie – mimo, że dzięki temu mam okazję poznawać kolejne potrawy z obszernej karty dań, to zawsze wybieram któryś z moich faworytów. Wśród nich są: gnocchi z krewetkami i mascarpone w sosie pomidorowym, lub pizzę o nazwie lokalu z mozzarellą, krewetkami, kalmarami, rukolą oraz pomidorkami cherry, […]


8’my Kwadrat 3

Każde popołudnie jest dobre, by poprawić sobie zimowy, nieco poszarzały humor przestronnym, restauracyjnym wnętrzem, w którym unosić się będzie zapach wina i dobrej kawy.   Wiedzeni nagłą żądzą udoskonalenia niedzieli udaliśmy się do blisko położonej, nowo otwartej restauracji 8’My Kwadrat, znajdującej się tuż przy Wale Gocławskim. Perspektywa kilkuminutowej podróży, zachęcających, […]


Danie dziennie, codziennie / akcja FB

Witam wszystkich Smakoszy ! (chyba wolę smakosza, niż zapożyczonego z zachodu foodie) Od jutra na naszym fejsbukowym fanpage-u zacznie pojawiać się nowy cykl postów: „Danie dziennie, codziennie„. To taki mały eksperyment, który pozwoli codziennie pokazać inne, warte uwagi danie: coś, co właśnie jemy, coś domowego, coś restauracyjnego, coś, za czym […]


Sabatini / Del Drago

Kontynuując moją przygodę z Mediolanem, dla skrótu i nie zanudzania Was, moi Drodzy zbędnymi szczegółami, dostajecie dziś dwa w jednym. Historię postaram się przedstawić chronologicznie, w ten sposób przeżyjecie wycieczkę razem ze mną. A przynajmniej najlepszą jej część – jedzenie! Podczas spaceru Corso Buenos Aires, ulicą znaną z dobrych butików, […]