Archiwa miesięczne: Marzec R


Suparom Thai Food

Czy przy okazji wizyty w restauracji, można też skorzystać z masażu? Odpowiem „zdecydowanie chyba tak”, choć przed wizytą w Suparom Thai Food riposta nie byłaby prosta – zwłaszcza, że centra spa nie należą do najczęściej odwiedzanych przeze mnie miejsc… Za to restauracje wprost przeciwnie! Zanim usiadłem za stołem, zanim sięgnąłem […]


Alfabet kuchni koreańskiej

Nieważne, czy dopiero usłyszałeś słowo bibimbap (tak, nadal mnie bawi), czy nie wyobrażasz sobie posiłku bez kimchi, kuchnia koreańska dotarła do Polski i zdobywa coraz większą popularność. W sklepach kupić można autentyczne produkty, a smaczne i zdrowe dania są regularnie odtwarzane i przerabiane na blogach kulinarnych. Specjalnie dla Was przygotowałem […]


Trattoria il Successo 1

„Moda na sukces” już nie jest emitowana w polskiej telewizji, zastąpił ją Sulejman i inne programy, które oglądałbym, gdybym miał telewizor (właśnie z tego powodu go nie mam). Za to na Starym Mokotowie, w spokojnej, położonej niedaleko Pól Mokotowskich restauracji włoskiej, jest „Szansa na sukces” kulinarny, a że dawno nie […]


Dom Polski 1

Wolnostojący domek przy ulicy Francuskiej okolony imponującą roślinnością może onieśmielać – ma w sobie coś z elitarnych klubów, które widujemy w amerykańskich filmach o zepsutej młodzieży. Za zdobionym szyldem dumnie wieszczącym „Dom Polski”, znajduje się alejka prowadząca do ciężkich, przeszklonych drzwi. Wewnątrz białe obrusy, przestronne wnętrza i elegancko ubrana obsługa. […]


Warsztaty „Smaki Bali” w Kuchni Otwartej

Dzięki zaproszeniu ze strony organizatorów, miałem w ubiegłym tygodniu przyjemność wziąć udział w warsztatach, które pozwoliły mi nie tylko zakosztować smaków Bali, ale i samemu zająć się ich przygotowaniem… Współpraca Asian Food Foundation oraz wykładowcy podyplomowych studiów „Kultura kulinarna” – Marcina Wojtasika – zaowocowała spotkaniem w Wilanowie, w restauracji obecnej […]


The Cool Cat

Kotek fajny jest! Jako zdeklarowany ailurofil – tak, jest takie słowo i nie, nie ma negatywnych konotacji, które zwykle na myśl przynosi sufiks „-fil”- musiałem się tu prędzej czy później pojawić. Najpierw, miałem utrafić w tydzień burgerów. Nie wyszło. Później, zachwalano tu śniadania, co też niespecjalnie mi się udało. Za […]