Nagłówek bloga goodplacewarsaw

Alfabet kuchni koreańskiej

Nieważne, czy dopiero usłyszałeś słowo bibimbap (tak, nadal mnie bawi), czy nie wyobrażasz sobie posiłku bez kimchi, kuchnia koreańska dotarła do Polski i zdobywa coraz większą popularność. W sklepach kupić można autentyczne produkty, a smaczne i zdrowe dania są regularnie odtwarzane i przerabiane na blogach kulinarnych. Specjalnie dla Was przygotowałem mały alfabet najważniejszych pojęć: sztandarowych dań, kluczowych przypraw i pojęć krążących dookoła koreańskiego stołu.


BBQ
– znane jako Gogigui lub koreańskie BBQ, odnosi się do sposobu przyrządzania mięs bezpośrednio na stole, przy pomocy wbudowanego grila węglowego lub gazowego. Dzięki Hallyu („koreańskiej fali”) powstaje coraz więcej wyposażonych tak restauracji. Bardzo często, przygotowując mięso na grill, posługujemy się… nożyczkami.

Bibimbap – wspomniany już wcześniej, jest to – zgodnie z nazwą – mieszany ryż, zwykle podany w gorącej misie (Dolsot Bibimbap), razem z warzywami i jajkiem. Występuje też w wersji mięsnej, jednak zawsze jest w nim pasta Gojuchang.

Bulgogi – miłość od pierwszego spróbowania, przynajmniej w moim przypadku. Wołowina w słodko-słonym sosie, podawana sama, z ryżem, bądź zawinięta w liście sałaty.

Chimaek – kombinacja dwóch słów chicken + beer, czyli zestawienie szalenie popularne wieczorami w koreańskich restauracjach. Jeśli mowa o kurczaku, to na myśli mam panierowane, pikantne (choć bywa też opcja słodka) kawałki, które występują w wielu wersjach – buldalk, najostrzejszy z nich to dosłownie „drobiowy ogień” (tłumaczenie własne, humorystyczne).

Gojuchang – ostra pasta produkowana z chilli, kleistego ryżu i soi, długo fermentowana, jest obecna na każdym koreańskim stole, zawiera ją masa potraw. Uwaga, nie dla delikatnych podniebień!


Japchae
– makaron ze słodkiego ziemniaka (batata) wymieszany z warzywami i podsmażony na oleju sezamowym, dodaje rumieńców każdemu daniu.

Kimbap – ryż zawinięty w wodorosty. Czym różni się od sushi? Otóż nie obowiązują tu żadne zasady! W kimbapie znajdziemy dowolny rodzaj ryżu, w tym „zakazany” ciemny, nadzieniem może być co tylko nam się zamarzy: od kiełbasy po szpinak… Właściwie wszystko – poza surową rybą.

Kimchii – esencja kuchni koreańskiej, przekąska obecna zawsze i wszędzie. Niektórzy twierdzą, że to właśnie kimchii Koreańczycy zawdzięczają swoje zdrowie. Jest to pikantna, kiszona kapusta o charakterystycznym smaku i czerwonym zabarwieniu. Wbrew pozorom występuje wiele jej gatunków, zależnie od regionu i sezonu, w którym była przygotowywana.

Mlaskanie – w Korei nie jest odbierane jako afront, wprost przeciwnie – jest znakiem, że jedzenie smakuje.

Pałeczki – ale nie tylko, jemy tutaj też łyżką. Ryż „kroimy” pałeczkami i nakładamy na łyżkę, często też w ruch idą dłonie. Osławione azjatyckie „sztućce” są w Korei… metalowe!

Samgyeopsal – ulubione danie większości Koreańczyków. Boczek z grila, podany z sałatą i doprawiony… (czytaj niżej)


Ssamjang
– „ulepszona” wersja gojuchang z dodatkiem pasty sojowej (doenjang), oleju sezamowego, cebuli, czosnku i brązowego cukru.

Miss Kimchii Recenzja Miss Kimchii

Oriental Spoon

Oriental spoon w Krakowie

Za niedługo na #goodplacewarsaw wizyta w #onggi #bulgogi #japchae #kimbap #kimchi #korean #korea #warszawa #warsaw

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika DDN (@ddnow)



Za niedługo wrzucę tu link do recenzji Onggi!

[…] Jak niejednokrotnie pisałem wcześniej – kuchnia Korei Południowej należy do najgorętszych trendów kulinarnych, a zainteresowanie kimbapami, bibimbapami, bulgogami i kimchii tylko rośnie. Żeby oszczędzić Wam testów metodą prób i błędów, podrzucam listę pięciu sprawdzonych miejsc, które oferują dania rodem prosto z Seulu i okolic. Rok temu przygotowałem mały słowniczek pojęć – może w tym roku go rozbuduję, podobnie j… […]

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *