Autor: Damian Dawid Nowak

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Grzanki z karmelizowanymi gruszkami, serem ricotta i prosciutto

To już kolejny przepis, który zawdzięczam współpracy Akademii Kulinarnej Whirpool i Quality European Food. Najlepszym wyborem do tego dania byłoby Prosciutto San Daniele ChNP – o czym miałem okazję przekonać się podczas warsztatów, w domu jednak nie udało mi się tego składnika dostać, dlatego na zdjęciach jest zwykłe prosciutto crudo. Składniki 12 plastrów prosciutto 250…
Read more

Przynieś mi jeść – najlepsze dostawy

Izolacja nie musi oznaczać przerwy w odkrywaniu nowych smaków. Ba! Wszechobecne akcje spod znaku #wspieramgastro zachęcają do zamawiania z ulubionych restauracji, co zapewni im środki niezbędne do przetrwania tego trudnego okresu. Oczywiście zachęcam do odbioru bezkontaktowego (dostawca może zostawić paczkę pod drzwiami), oraz zamawiania bezpośrednio od restauracji – w ten sposób omija się pośredników, nieraz…
Read more

„Jem mięso” i lektury okołokulinarne

Przerywając długie milczenie – obecna sytuacja zabrała mi swobodę, za to wcisnęła w ręce znacznie więcej pracy – wracam z propozycją lektur okołokulinarnych. Czyli jakich? Jako miłośnik poezji, nie mogłem na liście nie umieścić aktualnego tomiku, jest przewrotna powieść, znalazł się też romans kulinarny. Niestety, nie wszystkie z tych pozycji są łatwe do dostania –…
Read more

Słodki tort z serem Mozarella STG i kremem malinowym

Jeszcze niedawno zapraszałem do wspólnego gotowania przy okazji ostatniej wizyty w Akademii Kulinarnej Whirpool, jeśli ktoś przeoczył: Pieczone pory z Prosciutto di Parma z Gorgonzola Piccante ChNP A już, dzięki szkoleniom True Italian Taste, podsuwam kolejny przepis, tym razem na słodki tort z serem Mozarella STG i kremem malinowym. tu najważniejszy jest składnik! Dlatego zachęcam…
Read more

Crispy duck pancacke (Viet Station)

Powinienem napisać, że późnozimowa, lecz biorąc pod uwagę zjawiska klimatyczne, znacznie bardziej pasuje wczesnowiosenna, tak czy inaczej, przechadzka Chmielną zaprowadziła nas do Viet Station. Byliśmy w troje, poprawka, we czworo – ja, Ola, Doris i Dramacik, pierwsza psia wicemistrz Warszawy. Czyli ważna sprawa, wysokie oczekiwania, fą fą fą. Czy zostały one spełnione? Miejsce jest mi…
Read more

Trzy soczyste dni (Natura Cold Press)

Na studiach przeczytałem, że każdy szuka swojej drugiej połówki jabłka („Uczta” Platona), a ja w ostatnich dniach znalazłem sporo warzyw i owoców w łatwo przyswajalnej formie soku. Konkretnie półtora kilograma tychże w jednej, półlitrowej butelce. Gratulacje – moglibyście ironicznie odpowiedzieć. Ale to nie wszystko! Ja, zażarty foodie, bywalec barów mlecznych, weteran fine diningu, postanowiłem przez…
Read more

Czwartkowe aperitivo (Cucina Mia)

Znajdujący się przy Placu Trzech Krzyży Sheraton Grand przez lata był dla mnie synonimem elegancji. Elegancji przykurzonej, rodem z poprzednich dekad, pamiętającej dobrze dziki kapitalizm sprzed trzydziestu lat i imiona wszystkich członków PZPN. Cucina Mia to nowa odsłona hotelowej restauracji, która strząsa ten kurz, nie porzucając przy tym swojej tożsamości – elegancji. Czwartkowe aperitivo Do…
Read more

Romantyczny jak ja (Pałac Romantyczny)

Romantyczna ze mnie dusza, to i Pałac Romantyczny zabrzmiał jak miejsce, które chciało, żebym je odwiedził. Podróż z Warszawy do Torunia nie należy do długich, a w dobrym towarzystwie czas zakrzywia się na krawędziach, dlatego prędko mogłem pod pałacem stanąć i już na widok imponującej fasady stwierdzić „warto było”. Pałac w Turzynie Budynek pochodzi z…
Read more

Dobra faza (SEN)

Jeśli nie śpisz, a śnisz, to albo powinieneś odwiedzić specjalistę, albo trafiłeś na warszawskie Powiśle… Sen otworzył swoje podwoje niedawno, a już był znany – może nie tyle lokal, co jego taras – bliska mi osoba zauważyła, że to właśnie tutaj odbyła się sesja zdjęciowa Taco i Dawida, promująca wspólny koncert. Pierwszy koncert polskich artystów,…
Read more

Kawiarnia na wietnamską nutę (Doza)

Pierwsze wrażenia bywają błędne, i tak przyjaciółka powiedziała mi, że sporo damskich przyjaźni zaczyna się od myśli „nigdy jej nie polubię!”. W przypadku Dozy myślałem, że do czynienia mam z estetyczną kawiarenką, która przyjemnie flirtując z estetyką PRLu, serwując bardzo dobrą kawę, nie będzie miała dużo więcej do zaoferowania. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam dobrą…
Read more

Święta poza domem (Zamek na Skale)

O ile uwielbiam święta spędzone w domu rodzinnym, tak w ciągu ostatnich lat wytworzyła się świecka tradycja: co drugi rok wyjeżdżamy. Pięć lat temu grany był Rzym, gdzie na Placu Św. Piotra miałem przyjemność usłyszeć Urbi et Orbi, była Lisbona (po raz pierwszy odwiedziłem Portugalię!), w tym roku wybraliśmy lokalizacje znacznie bliższą, za to równie…
Read more

Czy naleśniki to ultymatywny comfort food? (Francuska Robota)

Przejście z foodtrucka do restauracji to sztuka o tyle trudna, że tłum stojący pod mobilną budką często jest szczęśliwy, jeśli cokolwiek, co otrzyma będzie zjadliwe. Oczywiście zdarzają się malkontenci, którzy zawsze oczekują więcej – obawiam się, że do tego grona należę – jednak foodtruck, który był protoplastą Francuskiej Roboty nigdy nie dawał ciała. Jak jest…
Read more