Blog

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

…w pełnym negliżu (Komu Komu)

Dziś będzie nie tyle recenzja, co rozmowa na temat knajpy, a raczej całego konceptu, ponieważ mowa tu o Komu Komu na terenie Soho Factory. Rozmawiałem z Witoldem Grzybowskim znanym z Klub Hydrozagadka, Chmury i REJS oraz Martą Leśniewską z BRC Vintage. Za projekt odpowiedzialny jest także Marcin Kwapik, którego udało mi się złapać na zdjęciu…
Read more

Tu zarezerwuj stolik na Fine Dining Week (Pink Lobster)

Nawet najlepszy tekst kulinarny zawsze będzie tylko cieniem zjedzonego posiłku. Dlatego uczciwie powiem: jeśli macie skorzystać z Fine Dining Week – wydarzenia, podczas którego menu degustacyjne w wielu z ambitnych restauracji można dostać w festiwalowej cenie 119PLN – to warto pospieszyć się z rezerwacją w Pink Lobster. Liczba miejsc jest limitowana, edycja zimowa trwa od…
Read more

Najpierw ugryź, potem wypij (Chinkalnia)

Chinkali to gruzińskie danie narodowe, sporych rozmiarów pierogi wypełnione bulionem. Ważny jest sposób, w jaki się je zajada: chwytając za „ogonek”, najpierw delikatnie należy nagryźć z ciasto, potem wysączyć bulion, zjeść resztę i zostawić ogonek. Chinkalnia to biesiadna restauracja przy ulicy Pięknej, gdzie można szlifować swoją technikę, aż do gruzińskiego mistrzostwa. Dobra rada: wino –…
Read more

Gdzie zjeść w Bytomiu?

Bytom to nie tylko jedno z najstarszych miast historycznego Górnego Śląska, a gwałtownie rozwijająca się kołyska dobrych smaków. Co ciekawe, ten przeskok nastąpił gwałtownie, w ciągu kilku lat pojawiły się miejsca dobre i lepsze, restauracje i streetfood na bardzo wysokim poziomie. To też zmusiło starych wyjadaczy, restauracje o wyrobionej renomie do zakasania rękawów i gruntownych…
Read more

U Świętego Wawrzyńca (San Lorenzo)

Dla Good Place Warsaw tekst napisała Konstancja Gierba. Restauracji włoskich w Warszawie jest od groma, ale takich z ponad dwudziestoletnią tradycją już znacznie mniej. San Lorenzo karmi gości już od ponad dwóch dekad – zarówno Polaków, jak i Włochów wpadających tu na sentymentalne, rodzime smaki. Swoją drogą, nazwa kojarząca się nam z wakacyjną miejscowością, w…
Read more

Kulinarny luz (Rico)

Krzysztof Lech to diabeł w kuchni, talent kulinarny i biznesowy. Najpierw dał się poznać w skandynawskiej restauracji Nabo (pisałem, pisałem – dwa lata temu?), równocześnie zaczął działać z foodtruckami: dwa z amerykańskimi kanapkami Easy Rider i Philly Cheese Bus, później El Cartel z kuchnią tex-mex. Ostatni busik okazał się zapowiedzią miejsca stacjonarnego, które pojawiło się…
Read more

Gdzie zjeść w Tarnowskich Górach?

Tarnowskie Góry to miasto słynne dzięki kopalniom ród ołowiu, srebra i cynku, od niedawna wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To tu pojawiła się pierwsza w Europie maszyna parowa, tu był największy dworzec u-kształtny, mają przyjemny klimat, nazywane są nawet „Paryżem Śląska”. To jest moje rodzinne miasto, więc nic dziwnego, że od niego zaczynam nowy…
Read more

Słodka rozmowa (Oh My Goji)

Uważnym czytelnikom mojego bloga ta nazwa już coś mówi, o wegańskich czekoladkach Oh My Goji pisałem przy okazji piątki najlepszych stoisk na Wege Festiwalu. Tym razem odwiedziłem siedzibę główną i wyjątkowo poszalałem – nie tylko robiąc zdjęcia, ale i nakrętki. Niewielka kawiarnia przy Placu Grzybowskim mieści znacznie więcej pralin, tortów i ciast niż ludzi, jednak…
Read more

Długa karta obroniona (Bosko TuThai)

Jeśli o Centrum Praskie Koneser chodzi, zdążyłem polubić Zoni i WuWu, zachwyciła mnie też wystawa Coming Out warszawskiego ASP, czyli najlepsze dyplomy zaprezentowane na ogromnej powierzchni wystawowej. To się nazywa „dobre zagospodarowanie”! Ostatnio wybrałem się do jednej z dwóch bliźniaczych „Boskich” restauracji, tej bardziej na wschód (jeśli o kuchnię chodzi). Zacznę od końca, czyli od…
Read more

Toplista wszystkich list

Na samym początku przyznam szczerze, że nie jest to toplista, a jedynie tekst o pisaniu list i ich nie pisaniu. W ramach przeprosin zapraszam do listy toplist, które mógłbym napisać, gdybym pod koniec ubiegłego roku nie zrobił sobie trochę wolnego: restauracje, które mogły paść, ale tego nie zrobiły (za co jestem Wam wdzięczny) restauracje, do…
Read more

udany debiut (wolę sushi)

Za sushi muszę zatęsknić. W pewnym momencie barów sushi było więcej, niż dziewczyn w Superstarach i obcisłych dżinsach (dodatkowe punkty za nagą kostkę). Szczęśliwie, dzięki naturalnej selekcji ostały się miejsca przynajmniej dobre, w górę poszła też poprzeczka debiutu na rynku warszawskich suszarni, tym ciekawszy jestem, gdy wiedziony wcześniej wspomnianą tęsknotą trafiam do nowego miejsca. Wolę…
Read more

Polski sentyment (Enoteka)

Tekst dla Good Place Warsaw napisała Konstancja Gierba. Pamiętacie Enotekę z kuchnią włoską, zlokalizowaną najpierw przy ul. Długiej, a potem na Rynku Nowego Miasta? Kilka miesięcy temu przeszła transformację, obierając azymut na dania rodzime, co szczególnie widać w aktualnym, okołoświątecznym menu, które miałam okazję przetestować. Słowo o otoczeniu: Rynek Nowego Miasta to dość specyficzna część…
Read more