Zaznacz stronę

Tarnowskie Góry to miasto ze wszechmiar piękne i nie piszę tych słów jedynie dlatego, że zdarzyło mi się w nim przyjść na świat. Ok, może nie jestem w tej kwestii do końca obiektywny, za to wielu znajomych, którzy wcześniej nie znali ani tego miejsca, ani zbyt wiele z okolic Śląska, przyznało mi rację, gdy ich do Tarnowskich Gór zaprosiłem. Na pewno jedną z najważniejszych ulic, prowadzącą od przecinającej serce miasta Bytomskiej, po piękny i zadbany Rynek, jest Krakowska – szeroki deptak, z pochylającymi się z obu stron zabytkowymi kamienicami. Jakieś dziesięć lat temu zaczęła tu zachodzić zmiana, stara Krakowska powoli przeistoczała się w lokalne Wall Street – co druga witryna należała do jakiegoś banku. Obecnie tendencja się wycofała, za to pojawiły się nowe, ciekawe miejsca, w tym BRICK, o którym pisałem przy okazji Rozdania Certyfikatów Kuchnia+.

BRICK

Wnętrze na pierwszy rzut oka klubowe – wchodzę wieczorem – niebiesko podświetlone stoliki, długa lada, nad nią alkohole. Rezerwację mam na piętrze, tam zwrot o sto osiemdziesiąt stopni: cegła, jasne obrusy, świeczki… Słowem „Opowieść Wigilijna”, nastrój podkreślają delikatne kolędy i stary, piękna drewniana podłoga. Intuicja mnie nie zawodzi, rzeczywiście poniżej niebieskich stolików znajduje się parkiet taneczny, a restauracja ma też oblicze imprezowe. Zwykle nie jest to najlepszy znak, bo albo skupiamy się na alkoholu w dużych ilościach, albo na kuchni. Jak to ma się przy Krakowskiej 18? Z dość krótkiej, czytelnej karty wybieram kolację.

BRICK

Tatar? Kto mu sie oprze! Tu bardzo ładnie podany: żółtko w kieliszku, w miseczkach cebula, ogórek i grzybki, oczywiście wszystko poszatkowane. Mięso uformowane w cylinder, na stół wchodzi pieprzniczka – po zmieszaniu jest dobrze, lepiej, najlepiej. Pierwsze, co napewno mogę pochwalić, to wysoka jakość składników, mięso jest naprawdę świetne.

BRICK

Spróbowałem sałatki: mix warzyw grillowanych i na początku zraził mnie sos balsamiczny – jeśli do czynienia mamy z delikatną potrawą, polanie jej ów kulinarnym faszystą jest zbrodnią o tyle, o ile całkowicie dominuje on smak potrawy (podobnie, jak np. keczup). Sytuacje ponownie ratują naprawdę dobre produkty, soczyste warzywa: gorący bakłażan (aż zastanawiałem się, czy to nie świeżo wyparzony talerz), papryka, pieczarka i pomidor. Całość przystrojona rucolą z dodatkiem sera feta.

BRICK

Moim daniem głównym był filet z kaczki bez skóry, nadziewany siekaną wieprzowiną, do tego zestaw surówek i ćwiartki ziemniaków. Po pierwsze: porcja, która mogłaby pokonać głodnego drwala. Po drugie: wspaniałe, kruche i aromatyczne mięso, polane gęstem sosem. Znany temat jest tu sprawnie zreinterpretowany, pokazując inne spojrzenie na dobrze znany temat kaczki – danie poleciłbym nawet tym, którzy zwykle za drobiem nie przepadają.

BRICK

BRICK to coś więcej, niż dobra restauracja – to kolejny dowód na to, że śląska gastronomia przełamuje nudny, białoobrusowy dryg, wracając do korzeni: wysokiej jakości lokalnych produktów i luźniejszej atmosfery. Karta jest na tyle długa, żeby zawierać śniadania i „dania fit”, jednak na tyle krótka, żebym nie miał wątpliwości co do jakości potraw (rada na ucho: weźcie na wynos pasztet z kaczki i królika, niebo w gębie!). Tarnowskie Góry mają ogromny potencjał, a nadany jakiś czas temu tytuł „Paryża Śląska” sukcesywnie jest utwierdzany.

BRICK Krakowska 8
Strona: FB
Adres: Krakowska 18, Tarnowskie Góry
Godziny otwarcia:
pon.-czw.:
09:00 – 00:00
piąt.-sob.:
09:00 – 04:00
niedz.:
11:00 – 23:00
Numer telefonu: 32 769 11 10

BRICK

Share This

Share This

Share this post with your friends!