Zaznacz stronę

Przy okazji wizyty we Wrocławiu nie mogłem się powstrzymać i specjalnie nadłożyłem drogi, żeby zrealizować swoją azjatycką pasję – kurczak po koreańsku musiał być sprawdzony!Pierwsza myśl – czy specjalnością zakładu jest DAKDORITANG (닭도리탕) czy może Dak Galbi, czy Yangnyeom (양념 치킨). Stawiałem na ten ostatni, ze względu na sporą popularności w innych restauracjach koreańskich (Haru Kimbap w Sulejówku!). Z drugiej strony zaniepokoiła mnie grafika nawiązująca do KFC, fast-fooda, którego sam zapach mnie drażni.

Niestety, z wizyty mam niewiele zdjęć – spieszyłem się i nie sfotografowałem wnętrza restauracji, ani ogródka, na którym ze względu na świetną pogodę postanowiłem przysiąść. Może to i niewielka strata, gdyż wnętrze nie odbiega od tych znanych z barów szybkiej obsługi, dania zamawia się przy barze znajdującym się na piętrze, na dole natomiast są stoliki. Ogródek drewniany z plastykowymi krzesłami, pozostawiony „samopas”, choć dania są donoszone do stolików.

Korean Chicken

Decyduję się na zestaw, w skład którego wchodzi: mandu, kurczak pikantny bez kości Meun, kimbap i kimchii. Jeśli oceniać koreańską kuchnię, ba! Jeśli w ogóle o niej wspominać, to dobrze zacząć od sfermentowanej kapusty (na którą przepis podawaliśmy jakiś czas temu), występującej w tylu wersjach, ile tylko jest koreańskich pań domu. Niektórzy twierdzą, że to właśnie w niej tkwi sekret koreańskiego zdrowia. Wersja prezentowana w KC jest dobra, acz… Mało pikantna! Kimchii zwykło zakręcać w nosie i dawać przyjemną „spiekotę” w wersji bardzo różnej, niż znane meksykańskie czy bułgarskie przysmaki… Na drugi ogień poszły mandu, czyli pierożki z nadzieniem mięsnym, „przyniesione” do Korei przez mongolskich najeźdźców w czternastym wieku. Bardzo zacne! Takie jak powinny być, zarówno zewnątrz, jak i podczas próbowania farszu. Kimbap, czyli z grubsza sushi typu maki z nadzieniem z ogórka, marchewki, japońskiej rzepy daikon i tofu dobre, acz bez zachwytu. I sam kurczak. Pyszny, acz jak na ostry… Powiedzmy, że mam inną definicję ostrości.

Korean Chicken

Podsumowując, Korean Chicken to miejsce o dobrej, szybkiej kuchni. Problemem jest tu niezdecydowanie: czy to fast-food, czy restauracja? Ceny są wyższe, niż w ff, za to oprawa nie odbiega od barowego standardu. Uważam, że lepiej byłoby przekształcić lokal w restaurację, co polepszyłoby odbiór dań… I dodać papryki gochugaru do kimchii. Chyba, że celujemy w bardzo „spolszczoną” wersję koreańskiej kuchni.

Korean Chicken
Adres: ul. Sokolnicza 7/17, PAWILON NR 8, 53-676 Wrocław
Strona: http://koreanchicken.pl/
Godziny otwarcia: pn – sb : 12:00 – 20:00
Telefon: 790 779 079

Share This

Share This

Share this post with your friends!