Nagłówek bloga goodplacewarsaw

…w CHILL n GRILL rozumie się mięso (CHILL n GRILL)

Kamienica na rogu Świętokrzyskiej i Nowego Świata jest siedzibą przeciwstawnych bytów – koegzystują tu McFit i McDonald’s, pokazując dwa ekstremalne oblicza popkultury. Nie spodziewałem się, że niewielkie przeszklone wejście w tym samym budynku prowadzi na piętro, gdzie znajduje się restauracja o największej powierzchni na całym Trakcie Królewskim. Stoliki poustawiane są w sensownej i zapewniającej komfort odległości, otwarta kuchnia zachęca do obserwacji ekipy uwijającej się wokół gwiazdy lokalu, unikatowego (dopiero po raz drugi spotykam się z nim w Polsce) pieca grillowego Jasper. Kolacja degustacyjna była okazją do zapoznania się z efektami pracy z tym urządzeniem, jako że wszystkie posiłki serwowane w CHILL n GRILL pochodzą właśnie z wnętrza pieca.

Lokal podzielony jest na strefę drinkową, z wysokimi stołkami, oraz grillową, gdzie zostajemy usadzeni. Do każdego dania dobrane są odpowiednie wina, o selekcję zadbała Ewa Biernacka z Wine Corner na Mokotowie, która razem z właścicielem lokalu opowiadali o tym, co gościło na stole. Rolę przystawki pełnił bakłażan, podany na płaskim, krótko wypiekanym chlebie, jednak nie on, a jadalny popiół był dla mnie największą atrakcją tego dania, nadającą charakterystyczny posmak, obecny niemal w każdym z dań. Dobrane do tego Prosecco ‚Sottoriva’ frizzante nie jest typowym, słodkim prosecco, a raczej gorzkawą, przywodzącą na myśl szampan wariacją, której smak przyjemnie odświeża kubki smakowe.

Selekcja owoców morza była poprawna, za to przed szereg słusznie wybił się scallop, w karcie występuje jako scallops na muszli, w cenie czterdzieści dziewięć złotych za cztery przegrzebki, co za zastaną jakość brzmi całkiem rozsądnie.

Specjalnością zakładu są steki, sezonowane przez trzydzieści dni z dwóch ras: czerwonej polskiej, oraz angus urugwajskiej, bardzo dobra decyzja, ponieważ w CHILL n GRILL rozumie się mięso, a jest to widoczne zarówno w procesie przygotowawczym, jak i na talerzu. Mięsa smażone są w dużych kawałkach, oto jak wygląda krojenie:

Antrykot jest dobry, za to rostbef idealny! Medium rare, plasterek wystarcza, żeby się zakochać – piec spisuje się na medal. Smak mięsa podkreśla Gratius Magnum 2009, Il Molino di Grace, czyli rubinowe wino o mocnym aromacie wiśni i suszonych owoców, bardzo kompatybilne z tutejszym grillem.

Posiłek bez deseru nie byłby kompletny, a cóż lepiej oddaje klimat tego miejsca, niż pieczony melon z czuszką i rozmarynem dla dodania charakteru? Tak, dobry deser nie musi być słodki, za to przesłodkie było wino-cukierek Moscato d’Asti G.D.Vajra, które samo w sobie mogłoby robić za zwieńczenie posiłku.

Mięsem stoi piec, a w piecu grilluje się mięso – kuchnia mnie do siebie przekonała, za to niepokoi mnie rozmiar lokalu. Jasne, daje on wielki potencjał, jednak może się też okazać zgubny w obliczu średniego ruchu, w końcu ceny nie należą do najniższych, a nie oszukując się – liczba takiej klienteli jest ograniczona. Wpis kończę najlepszymi życzeniami i kciukami trzymanymi mocno, mocniej.
CHILL n GRILL
Strona: FB
Adres: ul. Świętokrzyska 3, Warszawa
Godziny otwarcia:
pon-czw 11:00-23:00
pt-ndz 11:00-01:00
Numer telefonu: 732 739 670

Chill n Grill Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Skomentuj jako pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *