Zaznacz stronę
Trudno uwierzyć, że już mamy jesień. W moim przypadku koniec lata sygnalizuje mi nagła ochota na wszystko, co cynamonowe, jabłkowe i dyniowe. Zaczynam więc piec szarlotki, placki, muffinki, a wszystko zasypuję górami cynamonu – wtedy wiem, że jesień za oknem a Gwiazdka już niedługo (i kolejny pretekst, aby coś upiec).
Przepis na drożdżowe bułki podawałam wcześniej tutaj cynamonowe buły. Dzisiaj przedstawiam jesienną zmodyfikowaną wersję tego przepisu – cały proces wygląda tak samo, różni się nieco tylko skład i sposób pieczenia. Jeśli poprzedni przepis Wam smakował, to w tym się zakochacie!

* Warto kupić dynię o ciemno pomarańczowym kolorze – bułki będą miały ładną żółtą barwę.

* Bułki można zamrozić, albo przed upieczeniem, po drugim wyrośnięciu ciasta – wtedy wystarczy je tylko rozmrozić i upiec w piekarniku. Albo też po upieczeniu – można je później w każdej chwili wyjąć i wrzucić na kilka minut do piekarnika. Będą jak świeże!
 
Skład:
ciasto:
– 1/2 szklanki puree z dyni (po odsączeniu wody)
– 5 dkg kostka świeżych drożdży (można zastąpić suszonymi)
– 1/4 szklanki gęstej śmietany (najlepsza 30%)
– 1/4 szklanki stopionego masła
– cukier lub aromat waniliowy
– ok 1 łyżeczki przyprawy do piernika
– 1 duże jajko
– 1/4 szklanki cukru
– 3-4 szklanki mąki (może zajść potrzeba dodania więcej mąki)
– szczypta soli
nadzienie:
– 5 łyżek roztopionego masła
– 3/4 szklanki brązowego cukru
– 1/4 szklanki białego cukru (można użyć tylko brązowego, lub tylko białego cukru, lub pomieszać je w dowolnej proporcji – ja wolę tak)
– 2 łyżki zmielonego cynamonu
lukier:
– 1/4 szklanki serka twarożkowego (ja użyłam zwykłego śmietankowego do smarowania chleba)
– 1 szklanka cukru pudru
– ok. 1/4 szklanki mleka
– aromat waniliowy
Rozpoczynamy od zrobienia zaczynu – odrobinę ciepłej wody lub mleka mieszamy z łyżeczką mąki, łyżeczką cukru, rozpuszczamy w tym drożdże, odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować. (Wziąć duże naczynie – min. 0,5 l – drożdże mogą „wykipieć”).
Przygotowujemy puree z dyni – niestety nie jest u nas dostępne w puszkach więc przygotowujemy je samodzielnie. Ja ułatwiłam sobie życie i pokroiłam dynię w kostkę, następnie zmiksowałam na papkę, wrzuciłam na gęste sitko, aby odciekł nadmiar wody. Wrzuciłam na chwilę do rondelka i chwilę pogotowałam, aby nie była surowa. I tyle! 10 minut roboty.
Można dynie najpierw upiec, lub ugotować na parze i dopiero zmiksować, ale pierwszy sposób jest znacznie szybszy.
Zagniatamy ciasto – do dużej miski wrzucamy wszystkie składniki – cukier, śmietanę, puree z dyni, sól itp. (na razie tylko 3 szklanki mąki i dosypujemy w razie potrzeby, jeśli ciasto jest zbyt rzadkie) i wyrośnięty zaczyn drożdżowy, mieszamy. Następnie zagniatamy przez ok. 10 min aż ciasto zacznie być błyszczące i przestanie przyklejać się do rąk (jeśli ktoś ma bardzo dobrego robota kuchennego, może się nim wyręczyć).
Dalej postępujemy jak w poprzednim przepisie na cynamonowe buły – czekamy aż ciasto wyrośnie, wałkujemy, pędzelkiem smarujemy roztopionym masłem, sypiemy cukrem i cynamonem, zwijamy, kroimy.
Układamy bułki w wysokiej blasze do ciasta wysmarowanej masłem, odstawiamy do wyrośnięcia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 175 st. na ok. 30 minut.
Po upieczeniu odstawiamy na ok. 15 min do przestudzenia. Robimy lukier mieszając łyżką serek, cukier i mleko. Polewamy lukrem bułki. Gotowe!
Smacznego!
Ja od razu zjadłam dwie 🙂
(ostrzegam przed jedzeniem ciepłego ciasta drożdżowego, ja się nie powstrzymałam więc żałowałam)
Buły są puchate, pachnące i po prostu cudowne!
Share This

Share This

Share this post with your friends!