Zaznacz stronę

Dom Technika w drodze na zajęcia mijałem milion razy, za każdym razem rozpływając się nad fasadą, efektem współpracy architekta Jana Fijałowskiego i rzeźbiarza Zygmunta Otto. Napis widniejący nad wejściem, ARTIBUS TECHNICIS MCMIV oznacza „sztukom technicznym 1904” i do dziś budynek służy Naczelnej Organizacji Technicznej (NOT). Na parterze znajduje się Restauracja Avangarda, którą miałem okazję ostatnio odwiedzić, przyczyną był specjalny obiad zorganizowany z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, podczas którego serwowano dania kuchni polskiej. Dokładnie stuletniej kuchni polskiej.

Dwudziestolecie międzywojenne w kuchni

Na samym początku kilka słów do gości zaadresowali właściciel restauracji, Mariusz Stasiak-Apelski oraz Robert Ciskowski, szef kuchni. Jak na zdjęciu widać, lekko spięci panowie nie mieli powodów do obaw – obiad był naprawdę trafiony. Była to jedna z niewielu okazji, gdy odniosłem wrażenie autentycznej pasji w interpretacji tematu niepodległości. Zbyt często tego typu spotkania używają święta narodowego jako „pretekstu”, nie dokładając należytych starań.

Już na starcie moje mięsnolubne serduszko zabiło mocniej, gdy na stole pojawiły się cienkie plastry marynowanej słoniny z dzika. Podane z grzybami i wędzonym serem, były doskonałą reminiscencją tego, co powinno się podawać do wódki, a o czym zapomniano. Bogate w smak – tłuszcz jest doskonałym jego nośnikiem – pobudzają apetyt.

Sum w zalewie słodko-kwaśnej to niekoniecznie najbliższy mi smak, choć muszę przyznać, że całkiem intrygujący. To jak z tym kolorem, którego nigdy na siebie nie założycie, nie pomalujecie w nim pokoju, nie kupicie dodatków, a jednak przyciąga i zatrzymuje wasz wzrok. Ja tak mam z jasnożółtym.

Bigos, ty hultaju!

Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną:
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.

Bigos staropolski, nazywany też hultajskim, to jeden z pierwszych bigosów z mięsem gotowanych w dworkach i pałacach. Nazwę najprawdopodobniej wziął z mięsnej wkładki, skoro hultaj był kimś skłonnym do awantur, a co za tym idzie – do siekania szablą, można i bigos podciągnąć.  Tutaj jest wspaniale, bogato i aromatycznie, chyba jednym przymiotnikiem, którego użyłbym wobec wszystkich dań tego posiłku jest obfitość. Smaków, aromatów. Za te ostatnie odpowiedzialna jest tutaj Madera.

Cynaderki to wbrew pozorom obce wielu osobom danie. Rozwiewam tajemnicę! Są to nerki, tu – cielęce. Jasne, nie wyglądają na talerzu zbyt apetycznie, jednak dla osoby odważnej, gotowej na nowe doświadczenia, mogą zaoferować intrygujący smak. Do tego szpinak z jajkiem przepiórczym i ziemniak maślany (jajeczko, dla odmiany prześliczne!).

Legumina to bardzo szeroka kategoria. Tu okazało się, że deser z deserową wódką Baczewski idą w doskonałej parze.

Nauka tradycji

Obiad należał do doświadczeń edukacyjnych, w końcu jak często ma się okazję spróbować dań sprzed stu lat? Nie wiem, czy będzie można trafić do Avangardy na podobne wydarzenie – jedno z dań ma być na stałe w karcie, co jest świetnym pomysłem. Wiem za to, że szef kuchni pokazał spore umiejętności, które nie mogą się obyć bez pochwały. Do Avangardy muszę wrócić w zwykły dzień, skontrastować doświadczenia. A będzie to wycieczka miła, ponieważ wnętrze – jak możecie zobaczyć na zdjęciach – jest bardzo eleganckie, choć zdecydowanie w starym stylu.

Avangarda


Czackiego 3/5
Warszawa

22 336 12 13
.
restauracja-avangarda-warszawa.pl/
pon-sob 10:00-20:00
Avangarda Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Share This

Share This

Share this post with your friends!