Buła jak ze snu (Sen Proroka)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Buła jak ze snu (Sen Proroka)

Saska Kępa potrafi zaskoczyć. A to trafię na wspaniałego langosza (Bistro Budapeszt), przyjemne śniadanka (Biała, choć wolałem poprzednią kartę), najwyższej klasy desery (Deseo)… Można wymieniać! Na Niekłańskiej znajduje się ciąg pawilonów, gdzie oprócz sklepu z prasą, skąd nieraz odbierałem zaawizowane przesyłki, wartego wycieczki sklepu mięsnego i ToTu, pierwszej chińskiej pierogarni w mieście (pisałem o niej na samych początkach blogowania), Prorok wyśnił swój Sen.

Andrzej „Prorok” Prokop to właściciel i szef kuchni w jednym, mastermind stojący za konceptem. Doświadczenie popłaciło, ponieważ karta to przykład bezpretensjonalnego streetfoodu, przyjemności w prostej i dość uniwersalnej formie, jednak niepozbawionej pomysłowości. I to właśnie streetfood jest słowem kluczowym, plusem i minusem zarazem – przez umiejscowienie w pawilonie nie jest estetycznie, a jedzenie na ulicy (o wnętrzu można w te upały zapomnieć), przy chwiejnych stołkach, zakrawa o warunki polowe.

Główną  atrakcją są maślane buły z czarnuszką na zakwasie z rodzynek, wypełnione takimi klasykami jak pulled pork (mój ulubieniec) czy szarpana wołowina w towarzystwie rukoli, pesto i sera mimolette, są nowości w stylu krewetek w tempurze, są też ciągle zmienne opcje przedstawiane na Facebooku. Warto zaglądać, zwłaszcza, że dostałem zapowiedź podrobów (mam do nich słabość!) czy innych, kreatywnych cudów. Do tego frytki z posypką i choć mógłbym narzekać, że jest mocno aromatyzowana, to przecież na tym polega streetfood, musi tu być element bezkarnego rozpasania.

Skoro było już niezdrowo, czas odwrócić kolejność. Prorok oferuje bardzo smaczne zupy, sezonowo zmienne – latem są to chłodniki. Na zdjęciu uwodzicielska opcja z domowym kimchii, dość pikantna, przez co idealna na upały. W godzinach 12:00-16:00 można dostać cały zestaw: buła i zupa w cenie dwudziestu trzech złotych.

Do Snu Proroka wrócę jeszcze nie raz, jest tu bardzo dobry klimat, komunikatywna ekipa z pasją, która chętnie dzieli się swoją wiedzą. Bardzo szanuję też uczciwe opcje lunchowe – w wielu restauracjach jest to „opcja okrojona” bądź – w skrajnych przypadkach – „co było w Biedrze na przecenie”. Prorok nie ściemnia, robi co lubi i mu to ewidentnie wychodzi, jeśli nie odstrasza was pawilonowy charakter lokalu, powinniście wpaść. Czy to na bułę, czy na krewetki (dostępne w pudełku) czy wege tempurę, opcji nie brakuje.

Sen Proroka


Niekłańska 33
Warszawa

790 709 911
.
FB
pon-czw
pt
sob
12:00-21:00
12:00-22:00
14:00-22:00

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.