…byliście kiedyś w Seulu? (KoreaTown Rest)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

…byliście kiedyś w Seulu? (KoreaTown Rest)

Do KoreaTown Rest wracam z przyjemnością, jest to drugi lokal założycieli Miss Kimchi, pełnych pasji ludzi, których znam już od czasów, gdy prowadzili na targach stoisko pod nazwą Yakitori (od japońskich szaszłyków z kurczaka). Od tamtego czasu zmieniło się niemal wszystko, niemal, bo stałą pozostaje pasja do tworzenia smacznej i autentycznej kuchni. Zmiana menu w restauracji przy Olesińskiej wywołała u mnie dreszcz emocji – jako zapalony fan kuchni koreańskiej wiedziałem, że spotka mnie coś dobrego. Czy moje oczekiwania zostały spełnione? Na obiad wybrałem się z przyjaciółmi: Dorotą (Głodna Dorota), Szymonem (Paniczem) oraz Iśką (bez bloga, za to niejednokrotnie pomaga mi przy różnych produkcjach).

To, co zawsze polecam wszystkim nowicjuszom koreańskich specjałów, to napary powstające ze swoistego dżemu zalanego wrzątkiem. Są bogate w witaminę C i naturalnie słodkie, w KoreaTown kupić możemy: imbirowe, żożoba, pigwowe oraz cytrynowe. Poza tym, napić się tutaj można koreańskich alkoholi: najpopularniejszego soju, ale nie tylko. Ja jestem fanem mlecznego i gazowanego makkoli, jednak nie każdemu przypada ono do gustu. Dlatego polecić można też koreańskie sake, bek se ju czyli wino z ziołami, maehwashu czyli słodkie wino z owoców ume oraz piwa.

Wszyscy obecni przy stole jednogłośnie zachwycili się wołowiną bulgogi (39PLN), marynowaną w łagodnym sosie i chyba najbardziej uniwersalną ze wszystkich dań i przystawek. Oczywiście, że jest dobra, jednak ja czekałem na rumieńce, które powoduje koreańska ostrość! I tak banchan w postaci chilli rozgrzał mnie do walki z następnymi daniami – warto tu przypomnieć, że do każdego dużego dania dodawane jest 5-6 dodatków, do wyboru zależnie od pory roku. Spokojnie, kimchi jest zawsze dostępne i zawsze dobre.

Ssaeu kkanpunggi (42PLN) to krewetki w sosie sweet chili z warzywami, panierowane w tempurze. Osobiście, mocniej kojarzę to danie z kuchnią japońską, niż koreańską, co wcale nie przeszkadza mu być pysznym – kolejna pozycja łatwa do przyswojenia, apetycznie się przy tym prezentująca.

Pikantna zupa yukgaejang z wołową wkładką to coś, co sympatycy Azji lubią najbardziej! Bogata w składniki: jajko, makaron z batatów, paproć gosari, kiełki i grzyby shiitake… Całość posypana sezamem, apetyczny aromat i jeszcze lepszy posmak na języku, koreańskie palenie, dowód autentyczności dania.

Na sam koniec karkówka zawijana w sałatę, podana z ostrym sosem, danie którego jeszcze kupić nie można, za to warte będzie każdych pieniędzy. No cóż poradzę, w tej kwestii jestem nieobiektywny – uwielbiam wprost tę kuchnię, a rarytas w postaci Dwaeji galbi jjim nie zdarza się zbyt często. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić to brak pachnotki – zamiast tego, zawijamy mięso w liście sałaty, jednak to wynika z braku odpowiednio dużych liści na naszym rynku. Zamiast tego skupiam się na smaku duszonej wieprzowiny, która nawet bez sosu pobudza kubki smakowe i jest niesamowicie satysfakcjonująca.

KoreaTown Rest to jedno z najlepszych miejsc z kuchnią koreańską w Polsce. Jest smak, jest autentyzm, jest przyjemny klimat i spokój, który zawsze sobie cenię. Obsługa wie co robi, a na stole czekają metalowe pałeczki – byliście kiedyś w Seulu? Tu możecie tak się poczuć, jeśli nie w osobie, to w przypadku Waszych kubków smakowych na pewno.

KoreaTown Rest


Olesińska 2
Warszawa

531 754 079
.
FB
pon-sb
ndz
12:00-22:00
12:00-21:00

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.