Kalendarz promocji (Cho Cho San)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Kalendarz promocji (Cho Cho San)

Cho Cho San to sushi bar na bliskim Mokotowie, dokładnie przy ulicy Kłopot i właśnie kłopot miałem z wyrażeniem swojej opinii po wstępnym kontakcie z lokalem. Zasadniczo powinienem być nastawiony bardzo pozytywnie – pierwsza styczność była podczas spotkania prasowego, co zwykle oznacza zdwojone starania całej ekipy. Ja jednak lubię przetestować lokal w warunkach codziennych zanim podzielę się opinią, co w tym przypadku poprawiło moje zdanie o serwowanym tu menu. Czy było to spowodowane stresem związanym z zagęszczeniem obecności blogerów na niewielkiej powierzchni lokalu?

Pomimo niewielu metrów kwadratowych i ukrytego wejścia do lokalu, Cho Cho San jest dość miły dla oka i przytulny. Połączenie wygaszonego zielonego (powiedziałem „butelkowego” jednak zostałem skarcony, jednak rzeczywiście nie znam się na kolorach) z różem nie brzmi jak najlepszy duet, jednak tu sprawuje się znakomicie. Ciekaw jestem jedynie, kiedy przejedzą mi się różowe neony? Szczęśliwie roślinność jest ponadczasowa.

Menu zawiera wszystkie niezbędne klasyki: od zupy miso(12/17PLN), przez krewetki w tempurze(18PLN), przeciętne kim chi (12PLN) po dania ciepłe w sosie teriyaki (25-34PLN). Jednak na to nie patrzę, skupiając się na sushi. I tatarze z łososia i tuńczyka (24/29PLN) – to surowa ryba stanowi duszę Cho Cho San.

Warszawska scena sushi fusion wydaje się ciągle rosnąć, zaskakująco, znajduje sporo przeciwników, preferujących podejście minimalistyczne i zgodne z japońskimi ideałami. Cho Cho San stara się zadowolić oba gatunki, oferując zarazem szeroki wybór futomaków na ciepło (19-30PLN za sześć sztuk), dodatków w postaci serka Philadelphia czy otoczki z mango, ale i starannie przygotowanych sashimi i obfitych gunkan. W dostawie zdecydowałem się na zestaw Madame Butterfly (99PLN) i nie byłem rozczarowany: dwanaście sztuk futomaki z pieczonym łososiem i tyleż z doradą w tempurze, osiem california z kalmarem w tempurze i łososiem, po sześć hosomaków na przekąskę z tykwą i awokado. Do tego dość standardowy miks czterech nigiri. Najsłabszym ogniwem jest osiem california z sałatką z paluszka krabowego, nie przepadam.

Ciekawą i zachęcającą opcją jest kalendarz promocji:

zdjęcie pochodzi z Facebooka Cho Cho San

Zwłaszcza poniedziałek zachęca i choć niektórzy mogą spoglądać na to z góry, tak tego typu akcje potrafią zapewnić restauracji niezbędny dopływ świeżych klientów. Poza wypisanym powyżej planem tygodnia, regularnie organizowane są oferty specjalne, niedawno trzecie danie – najtańsze z danego zamówienia – było przez cały weekend za jedną złotówkę. Warto obserwować profil Cho Cho San na Facebooku.

Skłaniając się bardziej ku fusion, niż tradycji, Cho Cho San ma czym zachęcić. Wciąż chciałbym więcej pozycji w menu „specjałów”, które odróżniają ten lokal od każdej innej suszarni nadając mu własną (różową) barwę.

Cho Cho San


Kłopot 4
Warszawa

+48 22 592 87 70
.
www.chochosan.pl
ndz-czw
pt-sob
12:00-22:00
12:00-23:00
Cho Cho San Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.