Nice to meat you (Ed Red)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Nice to meat you (Ed Red)

Na Halę Mirowską chodziłem zasadniczo po wszystkie zakupy spożywcze przez bardzo, bardzo długi czas, dlatego powrót w tę okolicę jest dla mnie zawsze miłym doświadczeniem. Przy Placu Mirowskim, w odnowionej części, swoje miejsce znalazła przystań mięsożerców, znany i lubiany Ed Red. A jest co lubić: sezonowane na sucho mięsa, surowy, a przy tym przyjemny wystrój, z mocną drewnianą dominantą i dobre wina.

Siekany tatar z polędwicy wołowej (34PLN) to powrót do podstaw, talerz pokropiony oliwą, żółtko z pieprzem na wierzchu, wokół posiekane: pieczarki, cebulka i ogórek. Po dokładnym wymieszaniu powstaje to, co w tym daniu najlepsze, mocno uwypuklona, szalchetna natura polędwicy. Choć w zalewie wszystkich udziwnionych wersji tatara łatwo się zgubić, klasyka wyznacza dobry azymut.

Podroby cielęce na 5 sposobów (31PLN) to mini kanapeczki, które zawierają wszystko to, co przez lata uchodziło za drugą kategorię, a obecnie na stołach króluje. Wątróbka, grasica w formie kiełbaski, ozorek, policzki i móżdżek, porcje degustacyjne podane na tyle atrakcyjnie, że widząc zdjęcia, moja wegańska znajoma musiała wyrazić aprobatę. O ile wizualnie jest tu upiększanie, tak o maskowaniu smaku nie ma mowy, przeciwnie, natura podrobów jest uwypuklona – i o to, moim zdaniem, chodzi.

Bisque du homard (19PLN) to rarytas kuchni włoskiej, zupa gęsta i ciężka, za to pełna satysfakcjonującego, mocnego smaku, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Wielki plus za przystępną cenę, co wobec homara zbyt często się nie zdarza.

Burger nie jest do końca burgerem, za to jest najlepszym „nieburgerem”, jakiego jadłem. Grillowany, świeży chleb na plus, podobnie świeży pomidor, sałata, ogórek konserwowy i cheddar, jednak błyszczy tu duet: konfitury ze słodkiej cebulki i mięsa, które jest soczyste, eksplodujące smakiem. Koniec zalanych sosem, drugorzędnych ulepków, to jest kotlet, jakim chcę nadziewać moje kanapki!

Ed Red to przede wszystkim steak house, dlatego musiałem spróbować specjalności zakładu. Sezonowana, polska wołowina w cięciu Rib Eye jest przecudowna, choć odradzam branie wersji krwistej – szok, prawda? – właśnie dzięki sezonowaniu, najwięcej smaku uzyskuje się przy wysmażeniu medium lub nawet medium-welll. Dla osób, które wcześniej nie miały z takim wołem przyjemności, może to być podróż w całkiem nowy obszar, dlatego zachęcam nawet stekosceptyków. Do tego sosy, najlepsze jest oczywiście masło homarowe, które dedykowane jest wszystkim tym, którzy kalorii nie liczą. Ja chyba powinienem już zacząć…

Ed Red to nie jest miejsce, gdzie przejdziesz się kawkę z wege kolegą, nie zamówisz tu małej przekąski i lekkiej sałaty – a jeśli zamówisz, to jesteś frajerem, bo to mięso jest produktem numer jeden! Jakby w kontraście do tego, co przed chwilą powiedziałem, na własne oczy widziałem masę par, randkujących nad stekiem… Skuteczny afrodyzjak? Najlepiej sprawdźcie to sami.

Ed Red

Warszawa, Plac Mirowski 1

530 051 055


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.