Zaznacz stronę

Co ma w sobie ramen, że ilekroć słyszę o nowej restauracji serwującej ten japoński przysmak, to dostaję małpiego rozumu? Co ciekawe, w Polsce doświadczyłem zarówno piekła, jak i nieba w tym temacie – po pozytywnej stronie poznańskie YetzTu, negatywną stronę mocy przemilczę, dawne Ramen Amen neutralne, bo niewiele miało wspólnego z prawdziwym ramen. Dlatego Enoki na Chmielnej przyciągnęło mnie jak magnes (i nie tylko mnie, po zdjęciach zauważyłem, że Restaurantica była tam w tym samym dniu, w tym samym czasie), postanowiłem sprawdzić, czy podobnie jak białe, chrupkie grzyby, od których lokal wziął nazwę, tutejsze dania są dobre i lekkostrawne…

Enoki

Na zewnątrz lokalu wystawione na wiecznie żywą Chmielną chromowane stoliczki, wewnątrz trochę odlotu: abstrakcyjne malowidła połączone z „kamiennymi” akcentami, dość nowocześnie, nowoczesne jest też logo z grzybem. Przy barze chwilę zastanawiam się nad wyborem dania, dłuższą chwilę idę do bankomatu – płacić można wyłącznie gotówką. Szybko zamawiam Sashimi Ramen i Ramen Black, dostaję elektroniczny numerek i grzecznie czekam przy stoliku – menu nie jest długie i to specjalizacja jest siłą lokalu.

Enoki

Sashimi, zgodnie z oczekiwaniami ma w sobie pływające kawałki surowej ryby – dobrze dobranej, łosoś nie jest tłusty i rozpływa się w ustach, zwłaszcza w towarzystwie dobrego naparu wieprzowego. Do tego oczywiście świetnej jakości makaron, kawałek jajka, a z warzyw: kapusta chińska, ogórek zielony i osławione enoki. Wszystko doprawione ostrą papryką, co daje słodko-ostry smak.

Enoki

Czarny ramen to inna bajka, do tego dość orientalna – pomimo licznych wizyt w różnych miejscach nie spotkałem się jeszcze z tego typu makaronem. Był dobry, lecz zdecydowanie wolałbym dobrać do niego napar wołowy… Za to dodatki mnie nie rozczarowały! Naruto (tak, to od tych różowych „kręciołków” swoją nazwę wzięła manga), limonka, ośmiorniczka i enoki, wszystko bardzo dobrze zgrane z samym makaronem. Jeśli miałbym jeszcze coś zmienić, wolałbym zupę gorącą – makaron powinno się „siorbać”, studząc go w ten sposób, a zupy dotarły na mój stół ciepłe w kierunku letnich.

Enoki

Doczekaliśmy się prawdziwego i dobrego miejsca, gdzie można zjeść ramen. Liczę na to, że kultura jedzenia tej jakże popularnej potrawy nie jest przejściową modą, a warszawski rynek przyjmie ją równie ciepło, co inne europejskie stolice. Jest to świetna alternatywa dla burgerów, a jedzenie zupy „z wkładką” daje nie mniejszą satysfakcję i równie dobrze zaspokaja głód. Lokal zaczyna się rozkręcać i jest to bardzo dobry start.

Enoki Street Food
Adres: Chmielna 2, Warszawa
Strona: FB
Godziny otwarcia: brak informacji
Numer telefonu: brak

Enoki

Share This

Share This

Share this post with your friends!