Zaznacz stronę

Do Eufemii przychodziłem przez całe studia na obiadki, wpadałem na imprezy, które ciągnęły się dłużej, niż powinny. Póki mieszkałem blisko (najpierw Muranów, później tyły Chmielnej) – nie było to problemem, po przeprowadzce na Saską było ociupinę gorzej… Dzięki ekipie znanej ze Spokojnej 15 powraca i to w bardzo smakowitym stylu, co już miałem okazję sprawdzić przy otwarciu lokalu. Swoją drogą warto zaznaczyć, że właściciele nie korzystają z dawnej nazwy bez przyczyny – jej wykorzystanie było warunkiem narzuconym najemcom przez rektorat ASP.

Podczas otwarcia kupiły mnie w nowej Eufemii dwie rzeczy: szeroki wybór piw, w tym z należącego do Arkadiusza Sucheckiego Browaru Karuzela oraz legendarne już pastrami. Jak sami wymieniają: „czeskie pilsy, solidnie nachmielone American India Pale Ale, niemieckie Gose, belgijskie piwa klasztorne, Russsian Imperial Stouty” – jest z czego wybierać i choć nie jestem największym piwoszem, nigdy mocnym i ciemnym nie pogardzę. Zaś pastrami jest prawdziwym asem w kieszeni, rękawie, a najlepiej na stole, z czego ekipa Eufemii doskonale zdaje sobie sprawę. Pojawia się ono w kanapce, na sałacie i pizzy. Solenie, peklowanie i wędzenie – nie jest to prosty proces, acz efekt (w przypadku dobrze przeprowadzonej operacji) jest absolutnie wart wysiłku.

Wystrój jest wariacją na temat tego, co już wcześniej w Eufemii widzieliśmy. Drewniane ławy na sporych rozmiarów ogródku zachęcają do nocnych, letnich pogaduszek, wnętrze znowu kusi ciągle to nowymi wystawami studentów i absolwentów ASP. Podczas mojej ostatniej wizyty były to komiksy!

Na tym nie kończy się działalność artystyczna lokalu – tu właśnie odbyła się warszawska premiera mojego ostatniego tomiku poetyckiego „Inaczej niż w lustrze”. Strasznie przepadam za lokalami, które wspierają kulturę, poezja zwykle nie jest najpopularniejszą dziedziną sztuki, dlatego odczytuję to jako ogromny plus.

Przyzwoita pizza i szeroki wybór browarów, staranne pastrami i charakterne wołowe policzki w bułce. Na deser wjechać może przyzwoity brownie, który dzięki wysokim zasobom czekolady zasłodzi i dwie osoby. Eufemia powstała na nowo, tworząc kuchnię zarazem dobrą, jak i nieprzekombinowaną, pozostawiając bywalców w sferze komfortu, jednak podnosząc poprzeczkę o lepszą jakość. Uważam, że wpaść warto, zwłaszcza w większym i wesołym gronie, korzystając z kranów i pastrami, jedząc rękami i ciesząc oczy pracami studentów. Kto powiedział, że mariaż kulinariów ze sztuką może mieć miejsce tylko w restauracjach fine dining?

Eufemia


Krakowskie Przedmieście 5 (wejście od strony Pasażu Niżyńskiego)
Warszawa

503 154 272
.
eufemia.com.pl
ndz-śr
czw
pt-sob
12:00-22:00
12:00-23:00
12:00-01:00
Eufemia Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Share This

Share This

Share this post with your friends!