Utyłbym razem z nim (Fat Buddha)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Utyłbym razem z nim (Fat Buddha)

Jakoś tak z tą Mazowiecką mam, że po krótkim okresie klubowej fascynacji za czasów studenta, nie wracałem tam zbyt często. Ostatnio całkiem dobrym doświadczeniem okazał się wypad do sąsiadującego Ritual, dlatego do Grubego Buddy wybrałem się trochę chętniej, niż w normalnych okolicznościach. Skąd ten dystans? Jak już kiedyś wspominałem, klub i restauracja w jednym jest jak świnka morska – ani świnka, ani morska. Czy było tak i tutaj?

Tataki

Beef tataki (44PLN) to absolutnie najważniejsza pozycja dla każdego mięsożercy. Proces przygotowawczy jest pozornie prosty: marynowana, pokrojona w cieniutkie plasterki (ma przypominać sashimi) wołowina jest z zewnątrz opalona, podczas gdy środek zachowuje soczystą świeżość. Tutejsza jest idealna! Marynata uzupełnia charakter mięsa, ślinianki szaleją z zachwytu, kropla ponzu (cytrynowo-octowego sosu sojowego) dodaje charakteru.

Sałatka ze szparagami (32PLN) to równie dobry starter, znajdujący się po przeciwnej stronie spektrum. Ostatnio z lubością zamawiam sałatki i sałateczki, są doskonałym markerem pomysłowości szefa kuchni, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą pozornie proste elementy. Glony, avocado, blanszowane zielone szparagi, pomidorki, sałata i ogórki podane z dressingiem fatbuddah są trafionym zestawieniem, zaskakuje obecność czipsów wonton.

Asian comfort/fusion

Sporą część karty można nazwać mieszanką azjatyckiego comfort food i bardzo liberalnie postrzeganej kuchni fusion, za kartę odpowiedzialny jest Michał Maj. Jeśli już rzucamy nazwiskami, to cały lokal jest dziełem Urszuli Ryznar i Roberta Pikóra, których The View znalazł się na mojej topliście lokali z najładniejszym widokiem.

Dobrym przykładem comfrot food jest ramen burger, którego instagramowy potencjał kompletnie zmarnowało nietypowe oświetlenie klubu (świetnie nadające się do portretów, do robienia zdjęć jedzenia – już nie bardzo). Danie przyjemne, łatwe w przyswojeniu, jednak najsłabsze z tych, które próbowałem. Trick polega na włożeniu łososiowego patty pomiędzy sprasowany i podsmażony makaron ramen, jest tu też jajko i sos. Przestrzeń na talerzu zapełniają czipsy, co zawsze mnie frapuje – kto mógł pomyśleć, że to jest dobry pomysł, zwłaszcza w restauracji z aspiracjami? Za to sam burger jest smaczny, choć bardziej stoi po stronie kulinarnego rozpasania, niż przemyślanego dania.

Grillowana makrela na polencie z dodatkiem trawy cytrynowej prezentuje się znacznie mniej okazale, jednak smak jest znacznie bardziej satysfakcjonujący.

Droga do Nirvany

Z tego co pamiętam, Budda osiągnął nirwanę, czyli stan wyzwolenia, ostatecznego szczęścia. Nie wiem jak to miało działać technicznie, jednak wiem, że desery pomagają mi w osiągnięciu analogicznego błogostanu. Czy to czekoladowy fondant z płynną pistacją i lodami (29PLN), czy mus z białej czekolady z owocami… Jest tu wybitnie dobrze, pomysłowo i smacznie, przy tym też nie dostałem zasłodzenia, co jest wielkim plusem.

Podobnie imponująca jest karta alkoholi, gdzie obok pokaźnej kolekcji whiskey i szampanów, znajduje się sporo ciekawych koktajli. Old Japanese Fashioned na bazie Akashi White Oak? Brzmi cudownie, niemal równie dobrze co słodko-kwaśne Wa-sa-bi z dodatkiem…. Wasabi!

Utyłbym razem z nim

Fat Buddah to restauracja elegancka, o ogromnej powierzchni przyjaznej imprezom, eventom i wszelakim celebracjom. Szczęśliwie, podczas kolacji nie czułem klubowego klimatu, który zwykle mnie odrzuca – podczas jedzenia lubię móc usłyszeć własne myśli. Jest kolorowo, karta jest mocna i pełna hedonistycznych rozrywek, alkohol też kusi, no i desery! Był taki żart, gdzie na koniec każdego zdania dorzucało się „…i te sandały!” – tu zadziałałoby dopisywanie do każdego zdania „…i te desery!”. Polecam, zwłaszcza fanom odważnych interpretacji kuchni azjatyckiej, podawanego w bardzo przystojnym wnętrzu.


.

Fat Buddha


Mazowiecka 2/4
Warszawa

690 030 558
.
fatbuddha.pl
śr
czw
pt-sob
17:00-00:00
17:00-02:00
17:00-04:00
Fat Buddha Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.