Zaznacz stronę

Przejście z foodtrucka do restauracji to sztuka o tyle trudna, że tłum stojący pod mobilną budką często jest szczęśliwy, jeśli cokolwiek, co otrzyma będzie zjadliwe. Oczywiście zdarzają się malkontenci, którzy zawsze oczekują więcej – obawiam się, że do tego grona należę – jednak foodtruck, który był protoplastą Francuskiej Roboty nigdy nie dawał ciała. Jak jest w lokalu przy ulicy Grzybowskiej?

Prosty koncept z ciekawymi akcentami. Są tu naleśniki i burgery, większość nazw nawiązuje do szeroko rozumianej gangsterki, co jest raczej zabawne, jednak niezobowiązujące. Jeśli o naleśniki chodzi – a spróbowałem wszystkich – najbardziej do gustu przypadło mi Uderzenie Mango (22PLN). Mozzarella, kurczak marynowany z mango i chilli, melon miodowy, ogórek zielony i roszponka. Ciasto cienkie, lecz zachowujące puszystość, farsz nie „wylewa się”, jak to czasem bywało.

Ciekawą alternatywą dla klasycznych naleśników jest Mr. No Gluten (20PLN), o którym pisałem na Instagramie:

Burgery mocniej trzymają się klasyki, co wcale nie przeszkadza, choć też nie pozwala odkryć niczego nowego. Miło prezentuje się BBQ (23PLN), gdzie ładnie współgra tytułowy sos z cebulowym majonezem. Ostry Gringo (23PLN) kusi sosem chipotle i jalapeno, jednak nie jest hardkorowy w swoim charakterze.

Francuska Robota to udana konwersja, miejsce które skazane jest na sukces za sprawą naleśników – ultymatywnego comfort food. Co jest ważne, w porównaniu do innych miejsc o podobnej karcie, znajdujących się w tej samej kategorii cenowej, Francuska Robota dba o jakość serwowanego produktu.

Francuska Robota, Grzybowska 47, Warszawa

Share This

Share This

Share this post with your friends!