Good Place Warsaw

…od przepysznych kluseczek w ostrym sosie zaczynam (Koreana)

Po przejściu przez próg Koreany zapominam o głodzie, drapię się za uchem, tak, słuch mnie nie myli – z głośników leci k-pop, czyli popularna muzyka z Korei Południowej! Jak wiecie, lub nie wiecie, moje dziecko, agencja eventowa +Social zajmuje się promocją kultury koreańskiej, w tym organizacją k-popowych imprez i koncertów. Byłem już w niejednej restauracji koreańskiej, większość z nich odżegnuje się od kolorowej popkultury swojego kraju, woląc nawiązywać do bogatej w tradycje historii. Wyjątkiem był wrocławski Korean Chicken, w którym k-popowe kawałki wymieszane były z muzyką radiową. Koreana nabiera dzięki temu ciekawszego charakteru, mój wzrok podczas obiadu mimowolnie uciekał w stronę ekranu, gdzie wyświetlane były teledyski (tu kliknij, jeśli chcesz poczytać o k-popie), jednak nie sposób nie zauważyć porozkładanych książek kulinarnych, zawieszonych na ścianie obrazów i innych akcentów, które wprowadzają odpowiedni klimat. Oczywiście, jest to wnętrze bardziej barowe, niż zachwycająca wystrojem restauracja Onggi, ale też ceny są tu niższe.

Menu w Koreanie jest naprawdę bogate w koreańskie przysmaki, jest kimbap i nawet tteokbokki, oferta lunchowa w atrakcyjnych cenach. Właśnie od przepysznych kluseczek w ostrym sosie zaczynam, porcja jest słuszna, choć brakuje mi w sosie masy dodatków, która zawsze uatrakcyjniała to danie. Tteokbokki (20PLN) są świetnie przygotowane, pulchne i przyjemnie się je mlaska, sos też ma odpowiedni stopień ostrości.

Ostry kurczak w panierce, inaczej Dak gangjung (24szt – 30PLN) to jedno z najbardziej ikonicznych dań współczesnego koreańskiego streetfoodu. Popularność zawdzięcza między innymi strasznie popularnym programom telewizyjnym k-dramom. W jednej z nich, główny bohater zajadał się powyższym daniem, zapijając ogromnymi ilościami piwa – moda doprowadziła do tego, że kilku z Koreańczyków o słabszych żołądkach wylądowało w szpitalach. Na szczęście tutejszy kurczak jest świetny, do tego do wyboru trzy rodzaje sosu, zależnie od preferowanej ostrości! Przynajmniej dla mnie pyszny, towarzysząca mi sympatyczka kuchi azjatyckiej stwierdziła, że jest zdecydowanie zbyt mocno przysmażony, co utrudnia odbiór sosu – cóż, gusta są różne.

Spróbowałem też zestawu z bulgogi, czyli marynowaną koreańską wołowiną. W bento znalazły się też dwa pierożki, ryż, kimchii i świeża sałatka, całość skomponowana sensownie i w wielkości odpowiedniej, by zaspokoić codzienny głód.

Koreana to dobra restauracja koreańska, skierowana bardziej w kierunku streetfood i comfort food – z tym jej do twarzy. Nie spróbowałem całego menu, dlatego powrócę zobaczyć, jak radzą sobie z innymi, klasycznymi daniami. Są drobne minusy, takie jak brak metalowych pałeczek na stole (trzeba specjalnie o nie poprosić), bardzo długa karta powoduje, że osoba nie posiadająca zorientowania w temacie może łatwo się zgubić. Jeśli macie wśród swoich znajomych fanów muzyki koreańskiej, nie mówcie im, gdzie idziecie, zróbcie za to niespodziankę – z pewnością to docenią.

Koreana Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Skomentuj jako pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *