Good Place Warsaw

Prawdziwe mięso (Mięsny)

Odkąd zobaczyłem na Fejsie malowidła znajdujące się we wnętrzu, na kafelkach Mięsnego, klamka zapadła. To będzie jedno z moich ulubionych miejsc, zadecydowałem. Oczywiście, nie miałem jeszcze pojęcia o smaku tutejszej kuchni, jednak sylwetka Piotra Szczęsnego (wcześniej Butchery&Wine) była dobrze mi znana. Dlatego krokiem drobnym i powolnym – dotarłem tu znacznie później, niż planowałem – wybrałem się do Mięsnego, świadomy, że moje oczekiwania są zarazem plusem, jak i minusem. W przypadku, w którym zostałyby spełnione, peanom nie byłoby końca – z drugiej strony, rozczarowanie oznaczałoby festiwal żalu.

Wnętrze przypomina sklep mięsny i jest sklepem mięsnym – kupić tu można m.in. wieprzowinę rasy Złotnicka Pstra karmioną żołędziami, jagnięcinę lubelską, wołowinę rasy Angus z Siedlec, a także własnego wyrobu terriny, pasztety i przetwory. Wspomniane wcześniej grafiki są zabawne i lekkie, choć niejeden weganin mógłby na ich widok dostać spazmów, nie dodam, że to dobrze. Ale dobrze.

Na początek zestaw lunchowy (25PLN). Zupa z młodej kapusty, powszechnie znana jako kapuśniaczek, jest dziwnym przykładem dania, którego nigdy specjalnie nie zamawiam, a kiedy już trafia na stół – zjadam z dziecięcą radością. Są tu ziemniaczki, marchewka, koperek na wierzchu no i masa kapusty, ja jednak ze smakiem wybieram swojską kiełbasę. Drugą częścią lunchu jest duszony rozbratel z knedlami i sosem. Cenię lokale, w których nie udaje się, że mięso to coś innego, niż mięso. Już tłumaczę: nie wycięto tu tłuszczyku, sos nie dominuje nad smakiem mięsa, mocny charakter jest zachowany. Gwoli przypomnienia:

Rozbratel jest mięsem z kością z przedniego odcinka górnej partii piersiowej wraz z przylegającą chrząstką łopatkową, okryty warstwą tłuszczu zewnętrznego.

Dobrym zwyczajem spróbowałem też burgera. Burger z serem owczym i marmoladą z cebuli (24PLN) podawany jest solo, dodatki trzeba zamówić osobno. I tu drobny dysonans, ponieważ kompozycja jest genialna, po raz kolejny prawdziwe mięso, bez dodatków polepszających/zabijających smak, których nie brakuje w wielu burgerowniach, nieutopione w sosie, odpowiednio doprawione – ser i cebula służą raczej podkreśleniu mięsa, niż jego wyciszeniu. Wciąż uważam, że jak za dość drobną porcję jest to cena wygórowana.

Słowo o steku pozostawię do specjalnego posta, który będzie posiadał prawdziwą toplistę krwistych i soczystych, póki co spoiler – jest dobrze. Za to zwróćcie uwagę na nieoczywisty wybór w postaci rabarbarowego Crème brûlée (13PLN)! Rozpływam się, to moje połączenie smaków. Delikatny rabarbarowy mus, przykryty waniliową pianką, pod idealnie chrupkim, skarmelizowanym cukrem. Mięsny Deli trafia na moją listę, tym bardziej zachęcając ceną i jakością lunchu!

Mięsny Deli


Walecznych 64
Warszawa

578 265 777
.
FB
12:00-22:00 pon-ndz

Skomentuj jako pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *