Zaznacz stronę

Pisałem o tym wiele razy, napiszę i dziś – powrót w okolice Chmielnej jest dla mnie zawsze słodko-gorzki, w końcu w czasach studenckich mieszkałem o rzut kamienia stąd, chętnie zwiedzając i eksplorując, zanurzając się w pobliskich restauracjach i barach (zwłaszcza w tych drugich). Powrót przypomina mi o wszystkich miłych doznaniach smakowych, jednak często widzę, jak wiele się zmieniło i jak bardzo nie jestem „na czasie”, chociażby przez brak mojego ulubionego Bonjour Vietnam (a była tam najlepsza kawa wietnamska w Warszawie!). Na szczęście, wśród nowych miejsc także można znaleźć faworyta – a Hops zdecydowanie do takich należy, czemu?

Nie ma słabej pozycji... (Hops)

Miejsce dobre i dość trudne zarazem – zaraz przy skrzyżowaniu Chmielnej z Nowym Światem, jeszcze niedawno sąsiadowałoby z Enoki Ramen. Teraz, ze stałych miejsc pozostały zupy Pho (pamiętane jeszcze ze Stadionu Dziesięciolecia). Ogródek na zewnątrz, wewnątrz dwie sale: mniejsza i większa, estetyczne, czyste, wystrój w kierunku minimalizmu, na środku większej popularny wspólny stół. W menu śniadania, sałaty, obiady i pasty – dość uniwersalne połączenie, czas spróbować.

img_8029

Ze względu na to, że byliśmy większą grupą, udało mi się spróbować wielu dań, pierwszym był tatar wołowy podawany z marynowanymi piklami, grzybkami, anchois, owocami kapara, musztardą i żółtkiem (27PLN). Po raz pierwszy, po raz drugi, kupiony! Zdecydowanie dobre podejście do klasycznego dania, a wygrywa tu – jak zwykle w klasykach – jakość składników.

img_8034

Z mniej ortodoksyjnych przystawek, na stole zawitały krewetki w musie cydrowym z czosnkiem chilli, cebulką i świeżo siekaną natką pietruszki (32PLN). Co tam krewetki, sam sos (pomimo ewidentnie przemijającej mody na cydr) mógłbym pić łyżkami, odpowiednio doprawione stanowiły komplet z lekkim, pomarańczowym piwem (na które dałem się namówić, jako że zwykle nie jestem piwoszem). W Hops jest spory wybór piw kraftowych, radzę też podpytać obsługę – które z nich, do którego dania pasuje.

img_8038

Niespodziewanym przebojem wizyty okazały się liście szpinaku podawane z prażonymi orzechami, płatkami migdałów, dynią oraz tartym oscypkiem z balsamicznym vinegret (20PLN). Vinegret bardzo przyjemnie wyciąga smak sałaty – nie byłoby to dla mnie dobre danie główne, jednak jako dodatek, którego skosztowałem, było miłym oderwaniem od nudnych sałat i „colesławów”.

Nie ma słabej pozycji... (Hops)

Najbardziej przewidywalnym daniem w zestawie był makaron: tagiatelle z wołowiną, cebulką i groszkiem cukrowym w sosie śmietanowo-czosnkowym (32PLN). Nie zaskoczył mnie niczym szczególnym, jednak wciąż był ok.

Nie ma słabej pozycji... (Hops)

Podobnie burger, podany z jajkiem i cebulą był bardzo dobry i naprawdę ogromny (200gr wołowiny), jednak smakowo nie zaskakiwał, pozostając w sferze bezpiecznej i nieeksperymentalnej. Może to być zboczenie zawodowe, że wszędzie doszukuje się udziwnień i komplikacji.

Nie ma słabej pozycji... (Hops)

W Hops nie ma słabej pozycji – kuchnia jest bardzo dobra i choć momentami przewidywalna, to wątpię, żeby ktoś wyszedł stąd rozczarowany. Mam tylko nadzieję, że komercyjny charakter pobliskiego otoczenia nie sprawi, że kolejny lubiany przeze mnie lokal zniknie z mapy. Zdecydowanie wolę wpaść do Hops, niż na rozgotowane pierogi do jednej z sąsiadujących „polskich” restauracji turystycznych.
Hops
Strona: FB
Adres: Chmielna 5
Godziny otwarcia:
pon.-czw.: 10:00 – 00:00
piąt.-sob.: 10:00 – 02:00
niedz.: 10:00 – 00:00
Numer telefonu:
799 847 133

Hops Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Share This

Share This

Share this post with your friends!