Bakłażan jest wegański, jest pyszny (Reginabar)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Bakłażan jest wegański, jest pyszny (Reginabar)

Jeśli zapuścilibyście się w życie nocne Nowego Jorku, w miejsca gdzie o północy znajomi spotykają się przy suto zastawionym stole, a rozmowy przy drinku przeciągają się w nieskończoność, z pewnością dotarlibyście do miejsc podobnych Reginabar. Klimat jest tu niepowtarzalny, nowoczesna bohema w warszawskiej odsłonie, od gigantycznego żyrandola przy wejściu, przez proste, drewniane stoły, po babciną kanapę i tapetę, która też by jej przypadła do gustu. Ze ściany aurę roztacza różowy neon, co prawda obecny w co drugim lokalu, jednak wciąż niepozbawiony uroku.

Tutejsza kuchnia czerpie inspirację z nowojorskiej ulicy Canal Street, znajdującej się na pograniczu  Little Italy i China Town. Dwie kultury, przepuszczone przez sito gigantycznego miasta stworzyły nową jakość, co wpłynęło na kulinarną fuzję. W karcie nie brakuje klasyków kuchni chińskiej, jest dużo odmian pizzy, a za konceptem kuchni stoi Trisno Hamid, którego pierwszy raz poznałem w krakowskim Yellow Dog. Mój Boże, minęły cztery lata, a ja wciąż pamiętam smak tamtych policzków wołowych! Warszawskiej publiczności znany jest z MOD, o którym też miałem przyjemność pisać.

Podczas pierwszej wizyty postanowiłem się skupić na kuchni azjatyckiej, podczas drugiej na włoskiej, a o aspekcie „drink” nie napiszę, bo chwilowo od alkoholu stronię – za to znajomi polecają, więc może w przyszłości powrócę w tym celu? Zaskakująco, najlepsze okazały się dla mnie warzywa, stir fired pok choy (16PLN) to smakowity twist na prostym daniu, satysfakcjonujący i pełny smak. Bakłażan jest wegański, jest pyszny i w sosie z fermentowanych nasion z soi z chilli. „Yu Xiang” to danie kuchni syczuańskiej, doskonale działające też w Reginie, nawet kelnerka – przesympatyczna osoba, która sama do siebie zwraca się „stara” – go poleciła.

Kurczak generała Tso to zacna propozycja dla mięsożerców, zgodnie z anegdotą napisaną w karcie – niedostępna w Hunan, skąd jest generał, za to szalenie popularna w Stanach (gdzie czasem można go znaleźć jako kurczaka generała Tse). Co do jego pochodzenia nie ma pewności – przynajmniej dwie osoby deklarują się autorami tego dania, dla mnie najważniejszym jest, że wersja Reginy uderza w odpowiednie nuty. Jest jednak słodszy, niż pikantne wersje tego dania, z którymi spotkałem się w Nowym Jorku.

Wontony są doskonałym wyznacznikiem poziomu kuchni azjatyckiej, tu są prawdziwie delikatne, podane w zalewie z sosu sojowego i oleju sezamowego. To właśnie bulion odpowiedzialny jest za satysfakcjonujący posmak wieprzowiny, obfitość sezamu jest dla mnie zawsze mile widziana.

Deserem byłem lekko rozczarowany – Tang Yuan (12PLN) są dość nijakie. Zwłaszcza po zaznajomieniu się w wersji, gdzie zamiast słodkiego mleka sojowego, kulki pływają w syropie imbirowym. Słodkie ze słodkim w słodyczy, a jednak blado.

Reginabar ma świetną kartę drinków, pełną klasyków prosto z nowojorskich barów, do tego niestandardowe spojrzenie na pizzę. Warto przejść się tutaj dla atmosfery, jest to miejsce do którego naturalnie grawitują „fajne dzieciaki”, niejednokrotnie cały lokal jest obłożony. Pomimo szalejącej popularności, kuchnia ma wciąż ambicje, wciąż poszukuje i dlatego warto regularnie tu zaglądać.

Reginabar


Koszykowa 1, Śródmieście
Warszawa

22 621 42 58
.
FB
ndz-pon
wt-śr
czw-sob
12:00-22:00
12:00-24:00
12:00-02:00
Regina Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.