Zaznacz stronę

„Jesteś lekiem na całe zło…”
Ostatnimi czasy miewałem pecha – przynajmniej w Warszawie – i trafiałem do miejsc, które w mniejszym lub większym stopniu nie zaspokajały moich żywieniowych potrzeb. Rusiko było spontaniczną decyzją, za to okazało się jedną z najlepszych, jakie podjąłem w tym roku. Przesada? Nie! Chyba nie muszę mówić, że jedzenie w sporych ilościach, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi mięso i mąka, może odbić się negatywnie na żołądku. W Rusiko zjadłem naprawdę dużo i pierwszego, i drugiego, a czułem się naprawdę lekko – jak po obiedzie u Babci.

Rusiko

Lokal znajduje się przy Placu Trzech Krzyży, wnętrze jest klasycznie restauracyjne, nie odznacza się żadnymi charakterystycznymi elementami. Nowoczesne lampy przypominają mi hmm… Każdy nowy lokal w Warszawie, miłym akcentem są zawieszone na ścianach kilimy – jedyny element, który przypomina mi o rodzaju kuchni, jaki jest tu serwowany. Kuchnia gruzińska autorstwa Davida Turkestanishvili – właśnie od imienia matki właściciela wzięła się nazwa restauracji.

Rusiko

Na początek czekadełko z hummusem i pastą pomidorowo-cebulową, bardzo miły i trafiony początek. Warto spytać o dania spoza karty, w ten sposób na mój stół trafiło adżaruli, czyli chaczapuri w wersji prosto z Adżarii, z wbitym na górę surowym jajkiem. Jest to danie niesamowicie sycące, składa się na nie placek w postaci łódeczki wypełnionej doprawionym serem, a wbite na górę jajko powinno się zmieszać razem z masłem i farszem. Pychota!

Rusiko

Spróbowałem jeszcze dwóch przysmaków, dwóch dań głównych: pierogów chinkali i kofty. Pierogi były zdecydowanie dobre, są one wypełnione bulionem – powinno się je najpierw nadgryźć, wypić bulion i dopiero potem zjeść farsz wołowy. Typowe danie kuchni gruzińskiej, bezpieczne dla tych, którzy lubią smak nawiązujący do znanych nam tradycji.

Rusiko


Kofta natomiast, to pulpeciki jagnięce w sosie pomidorowym. Podany był do nich cienki placek, tradycyjny lawasz – jada się go podobnie, jak u nas ziemniaki czy ryż. Ze szczerym zachwytem rozpływam się nad lekko ostrym, mocno kminkowym sosem! Tak, jak zwykle nie jestem entuzjastą pomidorów „na ciepło”, tak tu zdały egzamin na piątkę. Same pulpeciki mają bardzo dobrą konsystencję i nie są tłuste, co często odstraszało mnie od jagnięciny.

Rusiko

Rusiko natchnęło mnie nadzieją: jest to „domowa” wersja kuchni gruzińskiej, zdecydowanie przepyszna i pachnąca świeżością! Bez wahania wybrałbym się tu nawet z tymi znajomymi, których smak pozostaje bardzo konserwatywny. Ceny też nie odstręczają, lokalizacja jest dogodna – choć na Alejach będąc samochodem można odstać swoje – nie widzę przeciwskazań, by serdecznie polecić wszystkim to miejsce!

Rusiko
Strona: FB
Adres: Al. Ujazdowskie 22
Godziny otwarcia:
wt. – niedz.:
11:00 – 23:00
Telefon: +48 22 629 06 28

Share This

Share This

Share this post with your friends!