Zaznacz stronę

W poniedziałek mieliśmy przyjemność trafić na spotkanie prasowe, zorganizowane tuż przed oficjalnym otwarciem Skandal bistrobar. Nowa restauracja znajduje się przy Sienkiewicza 4, w dawnej lokalizacji Czarna.bar. Okna zasłonięte informacją o nadchodzącym otwarciu (gdy czytacie te słowa, Skandal jest już ogólnodostępny) potęgują efekt „wow”, gdy wchodzimy do środka. Czarna była artystyczna, niezależna i w swojej formie raczej oszczędna – Skandal natomiast „skandalizuje” nowoczesnością, mnogością świetnych patentów oraz dbałością o szczegóły. Co nam przypadło do gustu? „Trawiasta” ściana, lustrzane płytki za barem, biały, postarzany parkiet na antresoli oraz krzesła w winobarze. Tak, w winobarze, bo w przyszłości Skandal będzie oferował i ten trunek.

Po obejrzeniu lokalu zasiedliśmy do stołu, by spróbować wyboru dań przygotowanych przez Szefa Kuchni Jacka Wolframa, który nie tylko osobiście przedstawiał każde z dań, to jeszcze nerwowo – niepotrzebnie – wypatrywał naszych reakcji. Przy stole zapoznaliśmy się z sympatycznymi Taste Affair, których stronę serdecznie polecamy. Ale do jedzenia!

Na początek przystawka, pierwsze nasze zaskoczenie: tatar z kaczki z plastrem mandarynki, oliwką i gorzkimi przyprawami. Smak wyraźny i odważny, był to chyba drugi raz w życiu, kiedy próbowałem tatara z kaczki i całkiem mi przypasował, zwłaszcza dzięki złamaniu smaku dodatkami.

Skandal tatar

 

Skandal sałatka

 

Następna była letnia sałatka ze świeżymi malinami, truskawkami, malinowym sosem vinegret, marynowaną gruszką i serem cambozola, które tworzyły zgraną całość z różnego typami sałatami. Wszystko posypane owocem granatu stanowiło miłą klasykę, tym bardziej o tej porze roku.

Od samego początku na stole mieliśmy przyjemność skosztować specjalnej, skandalowej wody oraz lokalnych wypieków, podanych razem z oliwą rzepakową. Po sałatce, do przekąsek na stole dołączył confit, czyli nic innego jak smalec z gęsi, w którym obficie spoczywało mięso z kaczki. Ciekawa odmiana, jednak jak dla mnie na przekąskę zdecydowanie za ciężki.

 

Skandal

 

Po przystawkach czas na zupę – krem z pasternaku, z przyjemnym akcentem w postaci pływającego czipsa jabłkowego. Dobre, rozbudzające ochotę na więcej danie. Dodatek limonki ciekawie przełamał jednorodną słodycz zupy.

Trzy pizze, w trzech różnych wersjach: pierwsza z rucolą, szynką parmeńską, mozzarellą i pomidorem, druga serowa z roszponką, trzecia z ostrym pepperoni i mozarellą. Wszystkie bardzo dobre, na cienkim, delikatnym cieście, udowodniły, że Skandal jest dobrym miejscem na włoski standard.

 

Skandal krem z pasternaka

 

Skandal pizza serowa

 

Czas na dania główne! Kurczak gotowany (marynowany całą noc w kaczym tłuszczu), z jarmużem i pęczakiem, podane z ozdobną suszoną papryką. Mięso niestety było słabo doprawione, już sam pęczak miał bardziej zdecydowany smak, dzięki gotowaniu go w warzywnym wywarze. Końcem konkretów była cielęcina z musem marchewkowym i groszkiem cukrowym. Tu nie mam się czego przyczepić, cała kompozycja urzekająca. Jednak na tym nie koniec atrakcji! Pozostał deser: szarlotka z malinami i wyjątkowa kawa o aromacie owoców leśnych.

 

Skandal

 

Skandal

 

Skandal szarlotka

 

Skandal zaprezentował się nam ze swojej najlepszej strony. Mam nadzieję, że taki poziom zostanie utrzymany tam na co dzień – wtedy stanę się tu stałym gościem. W przyszłości Skandal nie tylko opracuje już stałe menu, w którym codziennie gościć będzie inna, świeża ryba, ale także organizować będzie codzienne poranne posiłki oraz weekendowe, specjalnie dla osób pragnących odpocząć i zrelaksować się w tym urzekającym miejscu jeszcze w godzinach południowych – śniadania do późniejszych godzin. Tymczasem szukam krzeseł podobnych do tych, które były w winobarze – świetne!

 

Adres: ul. Sienkiewicza 4

Tel.: 22 350 44 44

Strona internetowa: http://skandalbistrobar.pl, Facebook 

 

Skandal winobar

 

 

Skandal kawa


Skandal
Skandal wejście

Share This

Share This

Share this post with your friends!