Zaznacz stronę

Przez social media, które wspomagając alienację jednostki i gloryfikując czat nad zwykłą rozmowę, mają niewiele wspólnego z byciem społecznym, nazwa „Socjal” miała dla mnie podświadomie negatywne konotacje. Zdałem sobie z tego sprawę, gdyż przechodząc obok rzeczonej restauracji wielokrotnie, nigdy wcześniej nie wstąpiłem na obiad. A warto, bo działa tu koncept prawdziwie „socjalizujący”, znany już z Charlotte – wielki, wspólny stół. Niestety, czy może na szczęście, lato wygnało mnie na podwórze, gdzie miałem okazję smakować „socjały” (bez skojarzeń z komunizmem proszę!), czyli specjały z Socjalu.

Socjal

Skoro znalazłem się w restauracji włoskiej, musiałem po włosku zakrakać i zacząć posiłek od foccacia (niech mi dieta wybaczy!). Świetny wybór błyskawicznie sprawił, że poczułem się jakbym powrócił do Mediolanu: cienkie, kruche ciasto i odrobina sera mozzarella, podane w ilości wystarczającej, by podzielić się z towarzystwem. To dokładnie to, czego chciałem.

Socjal

Później było już tylko lepiej: moje towarzyszki wybrały kolejno łososia oraz tagliatelle z warzywami. Pierwsze danie podano w wersji specjalnej w gęstym, śmietanowym sosie z dużą krewetką oraz warzywami z grilla (standardowo bakłażan, żółty kabaczek, papryka i pomidor). Twardy z zewnątrz, a miękki w środku, idealnie pasował jako lekkie, letnie danie.

Socjal

Makaron był odrobinę za miękki, za to otoczenie warzyw uzupełniało brak upragnionego al dente. Świeżo, lekko i pożywnie, tak mógłbym scharakteryzować to danie; obecny był brokuł, zieleni dodawała rukola, a pomarańczą akcentowała marchewka.

Socjal

Na koniec zostawiłem mój złoty przysmak, co do którego natury nie jestem w Socjalu pewien. Żeby nie było wątpliwości, wciąż pozostaje w górnym zakresie mojej skali, jednak surowa, wręcz niedoprawiona natura tutejszego mięsa wprawiła mnie w zdziwienie. Polędwica wołowa z warzywami z grilla była smaczna, jednak to niestandardowe przygotowanie wzbudziło we mnie mieszane uczucia. Podana została z warzywami, w formie podobnej jak wcześniej z łososiem, dodatkowo zaskakiwała szparagami i pietruszką. Ogólnie na plus, jednak brakowało mi tu zdecydowanego charakteru.

Socjal

 

Socjal nie powala na kolana kuchnią, choć ta jest bardzo dobra, jednak główną zaletą jest tu atmosfera. Przyjazna i leniwa, kontrastuje z dziwnym niepokojem ludzi mknących Nowym Światem. Do Socjalu można przyjść odpocząć, uśmiechnąć się do przemiłej blond kelnerki, uraczyć się dobrym winem i zagadać kogoś przy wielkim stole. Wszystko działa bardzo naturalnie!

SOCJAL

Adres: ul. Foksal 18

Godziny otwarcia:

    Pon: 12:00 – 22:00
    Wt. – Czw.: 12:00 – 23:00
    Pt. – Sob.: 12:00 – 02:00
    Niedz.: 12:00 – 22:00

Storna: FB

Socjal

Share This

Share This

Share this post with your friends!