Artystyczne zacięcie (SPATiF)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Artystyczne zacięcie (SPATiF)

Dwudziestego lipca wrzuciłem na Instagrama poniższe zdjęcie:

Miało być zapowiedzią artykułu o SPATiFie, do którego na poważnie zabrałem się dopiero teraz, na początku września. Szczęśliwie, w międzyczasie udało mi się odwiedzić to miejsce jeszcze raz, co w pewien sposób usprawiedliwia opóźnienie. Innym argumentem stojącym za dogłębną analizą tematu jest historia tego miejsca…

Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru i Filmu

zdjęcie Konstancja Gierba

W rozmowie z Wyborczą, aktor Daniel Olbrychski mówi:

Ta bohema wzięła się z biedy. Nie mieliśmy własnych domów, więc siedzieliśmy razem w SPATiF-ie. Nie mieliśmy telefonów, więc tam czekaliśmy na propozycje

To właśnie lokal przy Al. Ujazdowskich 45 był miejscem, gdzie za czasów komuny spotykali się przedstawiciele artystycznej tkanki miejskiej, a już sam dostęp – niezbędna była legitymacja Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu lub Związku Polskich Artystów Plastyków – był znakiem przynależności do elity. Nie brakuje też krążących legend, anegdot związanych z tym miejscem, których bohaterami są Marek Hłasko (jeden z moich ulubionych pisarzy tego pokolenia), Himmilsbach (kilka lat temu byłem laureatem nagrody literackiej jego imienia) czy Zofia Czerwińska. To od nazwiska dawnego kierownika lokalu, Sidorowskiego, wzięło się nazwisko bohatera Rejsu (granego, oczywiście, przez wspomnianego wcześniej Jana Himmilsbacha). Osoby zainteresowane burzliwym życiem bohemy kieruję do książki Andrzeja Klima „Seks, sztuka i alkohol. Życie towarzyskie lat 60.”

Kwiaty cukinii w tempurze

zdjęcie Konstancja Gierba

Jak dobrze wiecie, lubię zaczynać od tatara. Tutejszy ma sporo „przeszkadzajek”, które, na szczęście, nie odejmują wędzonej wiśnią polędwicy Biernackiego uroku. Jest tu jajko przepiórcze, puder tuflowy, piklowana czerwona cebulka, majonez lubczykowy… Dużo.

Kwiaty cukinii to oryginalna propozycja, swoją drogą wiecie, że do jadalnych kwiatów zaliczamy też kalafiory, brokuły, karczochy czy kapary? Kwiaty cukinii mają gorszy PR, pewnie dlatego rzadziej lądują na naszych stołach, a warto, warto ich spróbować. SPATiF serwuje je w japońskiej tempurze, robiąc danie proste a efektowne, dobrze działa tu mus limonkowy.

Inwencja z zacięciem artystycznym

zdjęcie Konstancja Gierba

Burger z wypiekaną na miejscu bułeczką maślaną, majonezem z palonego siana, marynowaną kapustą i smażonymi kurkami jest opcją pyszną i ciężką. No, ale nie po to zamawia się burgera, żeby go nie poczuć?

zdjęcie Konstancja Gierba

Smażone kurki z bobem to opcja przystawkowa, jednak równie dobrze spisuje się w roli lekkiego dania głównego. Jajko poche to niezbędne białko, do tego szczaw krwisty, prażona cebula, wszechobecne pikle i oliwa rozmarynowa. Wspominałem o chlebie z liśćmi chrzanu? Artystyczne zacięcie, prawdziwa kreatywność.

Dobierz koktajl do muzyki

Ważną, jeśli nie najważniejszą rolą, jaką spełnia SPATiF jest promocja kultury i sztuki, to tu usłyszymy koncerty jazzowe, dancingi, a nawet występy znanych DJ-ów. A czym byłby taki występ bez koktajlu w ręce? Pierwszy raz próbowałem tutejszych cudów przy okazji World Class Cocktail Festival – było świetnie, następne razy wcale nie gorsze. Obecnie, karta letnia ma mnóstwo nawiązań do… bajek! Wypijemy: Pai Chi Wo czy Małą Mi, co znowu przypomina mi, że powinienem wziąć się za pisanie mojej relacji z Finlandii – szybciej, niż ze SPATiFu, do którego wracać jest przyjemnie, nawet w formie recenzenckiej.

SPATiF, al. Ujazdowskie 45, 22 625 14 98

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.