Good Place Warsaw

Bez kompromisów (Spoko Buła)

Od wszystkich spotkań spod znaku foodtruck, streetfood i innych marketów, zawsze odwodziła mnie jedna myśl. Mianowicie “nie chcę się naciąć”, a porażka w streetfoodzie boli bardziej, niż powiedzmy w restauracji, gdzie z łatwością można odesłać felerne danie, gdzie są przynajmniej pozory kontroli nad złożonym zamówieniem. Do takiego foodtrucka człowiek podchodzi, bierze i szamie, często zapominając o wszystkim innym, wliczając w to czystość odzienia i wydane przed chwilą pieniądze. Niestety, rynek potrafi to wykorzystać i za przysłowiową bułę skosić jak za pełne, restauracyjne danie. Szczęśliwie powstają też miejsca bez kompromisów, gdzie streetfood oznacza prostą formę, przy najwyższej jakości treści.

Spoko Buła zajęła niewielki lokal na piętrze przy ulicy Francuskiej, gdzie wcześniej znajdowały się zapiekanki, został nawet po tym ślad w postaci Wspomnienia Darka (13PLN) czyli chrupiącej zapiekaneczki. W lokalu wita nas sam szef, definicja sformułowania “osobowość kulinarna”, czyli Tomasz Jakubiak. Jest przemiły! I to nie dlatego, że znamy się ze środowiska pasibrzuchów, nie, on po prostu taki jest – zagaduje do klientów, doradza, sam pomaga w przygotowaniu posiłków. Mi opowiedział o pochodzeniu składników znajdujących się w bułach, jednak pewny jestem, że zrobiłby to samo dla każdego pytającego.

Mućka w Korei (24PLN) to ponoć ulubiona pozycja pań (pun intended). Nie dziwi mnie to wcale, wnętrze jest delikatne, odpowiednio wilgotne, sos ostrygowy daje słodkie nuty, niemal niezauważalnie przełamane charakterem kimchi. Gdyby tak wyglądał każdy streetfood to nie wiem, czy Good Place Warsaw nie zmieniłoby profilu – z restauracyjnego na uliczny. Król Mięsny I (29PLN) już trochę odbiega od mojego ideału, mięso jest suche, co utrudnia konsumpcję. Jest tu peklowana wołowina, boczek i szynka z pieca, sadzone, wszystko zalane roztopionym cheddarem i z dodatkiem majonezu z chipotle.

Buły to mają do siebie, że są ogromne, przybrane nachosami, jemy je rękami i czasem coś skapnie, czasem spadnie. Na tym polega wolność ulicznego żarcia, to część zabawy w jedzenie proste i przyjemne, przypominające o tym, co w szamie na mieście najważniejsze – czystej radości. Produkty wyselekcjonowane przez Tomasza Jakubiaka są najwyższej jakości, dzięki czemu uważam, że cena jest adekwatna do otrzymanego dania. Śpieszcie się, bo niebawem ze Spoko Buły kolejki będą wylewać się na Francuską!

Spoko Buła


Francuska 50
Warszawa
.
FB
12:00-20:00. 12:00-21:00 ndz-czw
pt-sob

Skomentuj jako pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *