Zaznacz stronę

Poszukiwanie sushi idealnego to zadanie godne heroicznej epopei, ewentualnie rozbudowanego scenariusza RPG (gry fabularnej), bądź książki, z której Peter Jackson zrobiłby trzy filmy (mniej nie umie). Nie lękajcie się! Dzięki nam możecie oszczędzić sobie prób i błędów, wzlotów i upadków, ryby świeżej i tej nie do końca – odnaleźliśmy Złote Runo, a na imię mu Sushi Wola.

Sushi Wola

No dobra, całej zasługi nie mogę nam przypisać: Sushi Wola było już wielokrotnie polecane mi przez znajomych, do tego trzydzieści pięć tysięcy fanów na FB o czymś świadczy. Jednak biorąc pod uwagę liczne promocje oraz szeroki obszar dostawy mogłem mieć wątpliwości co do jakości samego sushi. Na miejsce dotarliśmy zaraz po otwarciu – już wtedy trzech sushi masterów uwijało się za ladą, przygotowując zamówienia z dowozem. Sam lokal jest niewielki, zwłaszcza w stosunku do ilości zamówień „na telefon”, realizowanych przez lokal. Jest to jeden z czynników, który wpłynął na jego sukces: duży obrót = zawsze świeża ryba, jak za chwilę miałem się przekonać.

Sushi Wola

Zdecydowaliśmy się na zestaw Kawasaki, w skład którego wchodziło: osiem sztuk California gold, osiem sztuk Califronia pasta, sześć sztuk Futomaki special, sześć sztuk Tamago sake, sześć sztuk kappa Maki. Do tego, w promocji mogliśmy wybrać jedną dodatkową rolkę – padło na inną wersję tamago, czyli maków owiniętych omletem zamiast nori, z tilapią w tempurze. W zestawie były też tamago z łososiem, obie wersje okraszone słodkim sosem tabayaki – pychota!

Sushi Wola

 Zestaw Kawasaki

Na pierwszy rzut oka warto docenić przybranie zestawu. Pomimo użycia mało japońskich dodatków, takich jak plasterki banana czy pomarańczy, całość prezentuje się bardziej, niż zgrabnie. O ile standardem jest obecność wasabi i imbiru, tak dodatek wakame, czyli jadalnej brunatnicy (undaria pierzastodzielna) jest czymś wyjątkowym – zwykle zamawia się je w formie przystawki. Jeśli o same rolki chodzi, mamy tu do czynienia z odejściem od japońskiego minimalizmy w kierunku przesytu, ale przesytu w najlepszym stylu – szczerze uważam, że to najlepsza reinterpretacja sushi, z jaką w Warszawie się spotkałem. California gold, z krabem, awokado, serem, łososiem i tobiko (kawiorem) na wierzchu, wygląda przecudownie, a smakuje jeszcze lepiej.

Sushi Wola

Odniosłem wrażenie, że niezależnie na którą pozycję w karcie Sushi Wola bym nie wskazał, wyszedłbym z uśmiechem na ustach. To rzadkie stwierdzenie, acz po ostatnich porażkach – podnoszące na duchu. Z pewnością wrócę tu nie jeden raz i bez cienia skrępowania polecę znajomym. Muszę przy tym zaznaczyć, że ten wpis – podobnie jak pozostałe – nie jest przez restaurację sponsorowany, a zachwyt i mnogość komplementów spowodowane są czystą satysfakcją i szczerym uznaniem dla restauracji Sushi Wola.

SUSHI WOLA

Adres: Ciolka 20, Warszawa 01-443

Godziny otwarcia: Pon – Czw.: 12:00 – 22:00, Pt.: 12:00 – 23:00, Sob.: 13:00 – 23:00, Niedz.: 13:00 – 22:00

Numer telefonu: 22 251 22 22

Strona: FB

 

Sushi Wola

Share This

Share This

Share this post with your friends!