Poznaj kuchnię marokańską (Tagine)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Poznaj kuchnię marokańską (Tagine)

Jak dobrze jest, gdy ktoś, kto umie robić dobrze, robi więcej dobrych rzeczy. Yakitori było udanym stoiskiem, co przerodziło się w Miss Kimchii, a w pełni skrzydła rozwinęło pod szyldem Koreatown Rest. Tagine to inna bajka, jednak z tej samej stajni, próba przeniesienia formuły Miss Kimchii na kuchnię marokańską i to do tego w świetnej lokalizacji, przy ulicy Oboźnej, tuż obok głównego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego! Aż żałuję, że tam teraz nie studiuję…

Kuchnia marokańska brzmi dość egzotycznie, choć od samego początku znajduję tu lubiane przeze mnie mezze: tapas, ogórki i harissa – pasta z papryczki chilli, czosnku, oliwy i pachnących przypraw. Jednak prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy ma stół wjeżdża (na porcelanie z Bolesławca!) jagnięcina. O ile wiem, że Polacy nie zawsze lubią mięso z kością, tak tu polędwiczki jagnięce są delikatnie doprawione – można podkręcić ostrość harissą – soczyste ponad przyzwoitość i warte obgryzienia.

Nazwa lokalu pochodzi od potrawy i naczynia, w którym tę potrawę zwykło się serwować. Mowa o tajine, tagine, tadżinie – zależnie od zapisu – gulasz duszony jest w glinianym, glazurowanym naczyniu, składającym się z dwóch części: płytkiej miski i pokrywy z „kominem”. W ten sposób danie utrzymuje parę, na stół dociera cieplutkie.

W tadżinie podane zostały mi dwa dania: wołowina z morelami i kefta mkaouara. Druga pozycja jest dla mnie szakszuką z wołowymi klopsami, czego nie można powiedzieć przy prawdziwym Marokańczyku! O ile wersja na słodko jest ciekawa, choć zdecydowanie nie w moim zakresie smakowym, tak kefta mkaouara zdobyła całkowicie moje uznanie. Wszystko jest aromatyczne, bogate w smak i intensywne, a przede wszystkim – nie zdążyło się znudzić. Na tym można zbudować sukces restauracji, o czym myśleć powinno więcej restauratorów.

Deser też udany, apetyczna tarta cynamonowa, ciasto mocno nasączone gruszką i, co dla mnie bardzo ważne, nie nazbyt słodkie. A wiadomo, jak to z arabskimi deserami bywa! Wnętrze Tagine jest estetyczne, bardziej europejskie, niż arabskie, choć obecnych jest wiele bliskowschodnich elementów. Co do godzin otwarcia, numeru telefonu i dokładnego menu musicie śledzić FB, ponieważ ta relacja powstała podczas rozruchu restauracji, czy raczej samozwańczego streetfoodu  – wiele może ulec zmianie. A warto być na bieżąco!

Tagine


Oboźna 9
Warszawa

.
FB

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.