Burgera drewnianym widelcem (VegeMałpa)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Burgera drewnianym widelcem (VegeMałpa)

Zdarza Wam się napalić na wizytę w jakimś miejscu? W moim przypadku zdecydowanie zbyt często – wystarczy ładne, „instagramowe” zdjęcie, żebym poczuł ekscytację na myśl o nowej restauracji. Tak też było z VegeMałpą, miłość od pierwszego posta z niebieskim burgerem. Świetna komunikacja marki, dobre lokalizacje, do tego wszystko wegetariańskie! Sukces gwarantowany?

Wesoły, kolorowy wizerunek lokalu jest spójny z serwowanym tu jedzeniem. Wystrój niewielkiego lokalu przy ulicy Poznańskiej cieszy wesołe malowidło małpy, przy kasie znowu japoński kotek macha niebieską łapką, co jest pocieszne. Gorzej za to z samą obsługą. Rozumiem, że trafiłem na nowego członka ekipy, który nie do końca wiedział co się dzieje, jednak bardzo długo czekałem na rozliczenie – zamawia się przy barze – a konkretnie wydanie pięciu złotych. Plus za darmową wodę, minus za brak kubków – podawana jest w kartonowych miseczkach na zupę.

Korzystam z opcji lanczowej, zupa i burger w cenie dwudziestu siedmiu złotych i pięćdziesięciu groszy (27,50PLN). Jest to pomidorowa z brokułami, całkiem przyzwoita jeśli o doprawienie chodzi, choć dość rzadka, ziemniaki niedogotowane. Wadą są bardzo płytkie drewniane łyżeczki, które utrudniają i wydłużają konsumpcję.

Burgery prezentują się wspaniale. Niestety, niewiele więcej mają zalet: wybaczyłbym kiepską bułkę, jednak spalonego kotleta znacznie trudniej puścić płazem. I już wszystko jedno, czy to wersja niebieska, czy kimchi mayo – gdy dominantą staje się spalenizna, reszta gra drugie skrzypce. A szkoda, bo kimchi bardzo fajne, mocno fermentowane – ładnie daje po nosie.

Burgery są słusznego rozmiaru, co osoby o mniejszej paszczy może zachęcić do ataku sztućcami. W VegeMałpie są jedynie drewniane widelczyki, którymi nie sposób podzielić burgera na mniejsze porcje. Ok, więc może zjedzmy go w rękach? Dobra, tylko żeby się nie ubrudzić – nie ma tu toalety… Może problem jest w tym, że odwiedziłem lokal przy Poznańskiej, a nie Racławicką, która była pierwsza. Może tak, jednak po tej wtopie raczej mi się nie spieszy, żeby to sprawdzać.

VegeMałpa

ul. Poznańska 03, Warszawa

 

One Response

  1. Anonim pisze:

    Rób to co robisz bo dobrze Ci to wychodzi!:)

Pozostaw odpowiedź Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.