Kategoria: Jem

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Hedonistyczna Marszałkowska (B52)

B52 umiejscowione jest przy Marszałkowskiej, co jest wielkim plusem, jeśli o ekonomię czasu chodzi – całkiem łatwo się tu dostać, miło też wygląda wnętrze zdobne w zieleń i lustra. Czasem też bywa to pułapką – miejsce w samym centrum, przy głównej trasie komunikacyjnej potrafi nastawione być na klienta chwilowego, turystycznego, nie powracającego. A wiadomo, że…
Read more

Taco rzecze Zaratustra (Paloma nad Wisłą)

Znacie MSN nad Wisłą? Jeśli nie znacie to nie jest zbyt późno, żeby poznać – Muzeum Sztuki Nowoczesnej dotychczas przyciągało ambitnymi i nieszablonowymi wystawami, niską ceną biletu i wieloma oprowadzaniami artystów. Obecnie jest jeszcze jeden powód, dla którego warto wybrać się w to miejsce. I może stać się on popularniejszy, niż samo Muzeum – mowa…
Read more

Tabula rasa (White One)

Dla Good Place Warsaw tekst napisała Konstancja Gierba. White One otworzyło się w zeszłym roku, ale zdążyłam odwiedzić to miejsce już pięciokrotnie. Powiem szczerze – nie spodziewałam się, że do lokalu z kategorii fine diningowej będę tak często wracać. White One na tle konkurencji wyróżnia jednak przyjazna, wręcz domowa swoboda (przy zachowaniu wszelkich zasad elegancji…
Read more

Pokombinować (Uki Green)

Taira Matsuki, o którym pisałem już przy okazji Uki Uki, ponownie wchodzi we współpracę z mistrzem japońskiego ramenu – pierwsze próby w wersji mięsnej były już we wcześniej wspomnianej restauracji przy Kruczej – przyszedł czas na opcję wegańską. Kiedy wydawało się, że rynek jest już w tym temacie nasycony, w końcu mamy dwie siedziby Vegan…
Read more

Burgera drewnianym widelcem (VegeMałpa)

Zdarza Wam się napalić na wizytę w jakimś miejscu? W moim przypadku zdecydowanie zbyt często – wystarczy ładne, „instagramowe” zdjęcie, żebym poczuł ekscytację na myśl o nowej restauracji. Tak też było z VegeMałpą, miłość od pierwszego posta z niebieskim burgerem. Świetna komunikacja marki, dobre lokalizacje, do tego wszystko wegetariańskie! Sukces gwarantowany? Wesoły, kolorowy wizerunek lokalu…
Read more

Nice to meat you (Ed Red)

Na Halę Mirowską chodziłem zasadniczo po wszystkie zakupy spożywcze przez bardzo, bardzo długi czas, dlatego powrót w tę okolicę jest dla mnie zawsze miłym doświadczeniem. Przy Placu Mirowskim, w odnowionej części, swoje miejsce znalazła przystań mięsożerców, znany i lubiany Ed Red. A jest co lubić: sezonowane na sucho mięsa, surowy, a przy tym przyjemny wystrój,…
Read more

Wiosna u Magdy Gessler (AleGloria)

Organek śpiewa: „Wiosna wybuchła mi prosto w twarz” i ja czuję podobnie, zgaduję też, że większość z Was podziela mój słoneczny entuzjazm. Wiosna wybucha też w kuchniach, miesza w talerzach i zalesia półmiski, dzięki czemu coraz więcej i więcej świeżego, zielonego i zdrowego ląduje w sezonowych kartach dań. Dziś chciałbym napisać o mojej wizycie w…
Read more

Weź byka za rogi (BykBar)

Wbrew powszechnemu wśród restauratorów przekonaniu, prostota potrafi wygrać z przekombinowaniem. I na tej zrozumiałej przesłance opiera się moc BykBaru, gdzie istotnym jest sufiks – bar, choć chętniej nazwałbym to miejsce „mięsnym bistro”. Po dwóch wizytach: degustacji połączonej z testowaniem wybranych przez Roberta z Where’sTheFood win, oraz prywatnej, mam już zdanie wyrobione. Przyjrzeć się żółtku na…
Read more

Suche curry (Bangkok Soi)

Obrodziło w tajskie i nie narzekam, cieszę się wręcz, że to już nie tylko curry takie-owakie, dim sumy i pad thai, że Tajlandia w Polsce nabiera rumieńców i charakteru. A w Bangkok Soi na to trzeba uważać, bo jeśli poprosicie o prawdziwą ostrość, wtedy poczujecie się jak na ulicznym bazarze, gdzie nikt nie oszczędza kubków…
Read more

Lepsze KFC, niż KFC (Kura)

Pieczony czy panierowany, z grilla czy rusztu – kurczak zawsze brzmi dla mnie smakowicie. Niestety – lub na szczęście – moja kulinarna edukacja sprawiła, że pałam niechęcią do fastfoodów, nie tylko ze względu na wątpliwe doświadczenia smakowe, ale przede wszystkim, ze względu na mój wrażliwy układ pokarmowy. Ani KFC, ani Popeye’s nie potrafiły mnie do…
Read more

na ulicy Bangkoku (Too Thai)

Nie wiem, czy byliście w Tajlandii, sam jeszcze tej przyjemności nie miałem, choć od lat jest ona przyczajona w moich podróżniczych planach. Jeśli to jeszcze przed wami – to będzie przedsmak, jeśli już po – wspomnienie, w każdym razie Too Thai odciśnie na was głębokie wrażenie, ponieważ wystrój jest naprawdę oszałamiający! Uliczne światła, wytatuowane dziewczyny…
Read more

kiedy pytają… (Rest. Baczewskich)

Zacznij się interesować gastronomią, a prędzej czy później zaczniesz dostawać wiadomości od starszych i nowszych znajomych w tematyce „gdzie iść zjeść z klientem/mamą/dziadkiem/gachem/koleżanką z nietolerancją na gluten/laktozę/dzieci?”. A Ty, drogi aspirujący #foodie, w imię swojego dobrego gustu i smacznego wizerunku musisz polecać, pocić się i szukać adresów – bo przecież w Google ciężko, oj, ciężko…
Read more