Kategoria: Warszawa

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Crispy duck pancacke (Viet Station)

Powinienem napisać, że późnozimowa, lecz biorąc pod uwagę zjawiska klimatyczne, znacznie bardziej pasuje wczesnowiosenna, tak czy inaczej, przechadzka Chmielną zaprowadziła nas do Viet Station. Byliśmy w troje, poprawka, we czworo – ja, Ola, Doris i Dramacik, pierwsza psia wicemistrz Warszawy. Czyli ważna sprawa, wysokie oczekiwania, fą fą fą. Czy zostały one spełnione? Miejsce jest mi…
Read more

Czwartkowe aperitivo (Cucina Mia)

Znajdujący się przy Placu Trzech Krzyży Sheraton Grand przez lata był dla mnie synonimem elegancji. Elegancji przykurzonej, rodem z poprzednich dekad, pamiętającej dobrze dziki kapitalizm sprzed trzydziestu lat i imiona wszystkich członków PZPN. Cucina Mia to nowa odsłona hotelowej restauracji, która strząsa ten kurz, nie porzucając przy tym swojej tożsamości – elegancji. Czwartkowe aperitivo Do…
Read more

Dobra faza (SEN)

Jeśli nie śpisz, a śnisz, to albo powinieneś odwiedzić specjalistę, albo trafiłeś na warszawskie Powiśle… Sen otworzył swoje podwoje niedawno, a już był znany – może nie tyle lokal, co jego taras – bliska mi osoba zauważyła, że to właśnie tutaj odbyła się sesja zdjęciowa Taco i Dawida, promująca wspólny koncert. Pierwszy koncert polskich artystów,…
Read more

Kawiarnia na wietnamską nutę (Doza)

Pierwsze wrażenia bywają błędne, i tak przyjaciółka powiedziała mi, że sporo damskich przyjaźni zaczyna się od myśli „nigdy jej nie polubię!”. W przypadku Dozy myślałem, że do czynienia mam z estetyczną kawiarenką, która przyjemnie flirtując z estetyką PRLu, serwując bardzo dobrą kawę, nie będzie miała dużo więcej do zaoferowania. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam dobrą…
Read more

Czy naleśniki to ultymatywny comfort food? (Francuska Robota)

Przejście z foodtrucka do restauracji to sztuka o tyle trudna, że tłum stojący pod mobilną budką często jest szczęśliwy, jeśli cokolwiek, co otrzyma będzie zjadliwe. Oczywiście zdarzają się malkontenci, którzy zawsze oczekują więcej – obawiam się, że do tego grona należę – jednak foodtruck, który był protoplastą Francuskiej Roboty nigdy nie dawał ciała. Jak jest…
Read more

Pójść się pokazać (Croccante)

Plac Trzech Krzyży był kiedyś miejscem, gdzie przychodziło się pokazać, za moich studenckich czasów Szpilka i Szpulka były oblegane przez tych, których na to było stać. Później „fajne dzieciaki” zaczęły migrować, trochę w kierunku Żurawiej, trochę Kruczej, a w większości zatrzymali się na Placu Zbawiciela. Croccante to miejsce z przepięknym konceptem, lokal przywołujący na myśl…
Read more

Zjeść Lindę McCartney (Zjeść)

Zacząć trzeba od tego, że już w zeszłym tygodniu opublikowałem film z wizyty w Zjeść. Zachęcam do sprawdzenia YouTubowego konta Głodnych Syren, gdzie wraz z Doris Lis bezwstydnie oddaję się jedzeniu: Zjeść bistro jest na Mokotowie, tam też ma misję wprowadzenia na rynek dań znanych i lubianych, za to w wersji wegetariańskiej. I tak znajdziemy…
Read more

Polacy swoje gęsi mają (Halka)

Rej napisał „Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, co wiemy już od szkolnej ławy. Czy wiemy też, że najlepsze gęsi w Europie, pochodzą właśnie z Polski? Jeśli nie, to jest ku temu sposobność – Restauracja Halka na warszawskim Mokotowie, hołdując tradycji „gęsina na Świętego Marcina”, wprowadziła menu dedykowane, gwarantując przy tym lokalne pochodzenie produktu.…
Read more

Obrazoburcza picka (Przyjemność Warszawska)

Można całe życie wcinać Margheritę, owszem. Można też szukać najlepszej jej instancji, polewać oliwą z oliwek i nosić głowę wysoko, hen! A ja sobie myślę, że można też oddać czystej przyjemności: na długo dojrzewające ciasto z włoskiej mąki rzucić, dla przykładu, tajską bazylię. Albo makaron z serem. I wszystko zalać domowym sosem czosnkowym! Na swoje…
Read more

W pamięć zapada (Dobra)

Co tu było wcześniej? Już nie pamiętam, a przecież mówię znajomym, że Saską to ja znam jak własną kuwetę. Obok jest zakład fotograficzny, ostatni tego typu – pani Celina Osiecka robi zdjęcia czarno-białe, ręcznie retuszuje je miękkim ołówkiem. Niezmiennie, od 1962 roku. Lokal przy Zwycięzców 21 też należy do ciekawych, jest tu śliczny ogródek, który…
Read more

Lobo Bistro i Bombaj Masala (Restaurant Week)

W dniach 16-31 października trwa kolejna edycja Restaurant Week – tym razem, żeby dać Wam najpełniejszy obraz tego doświadczenia, wybrałem się do dwóch, bardzo różniących się od siebie restauracji. Obie, oczywiście, biorą udział w Restaurant Week. Pierwsza to Lobo Bistro, nowoczesna kuchnia polska z ambicjami, która swoje miejsce znalazła w odnowionej kamienicy przy ulicy Noakowskiego…
Read more

Czwartek z dziczyzną (Restauracja Akademia)

Do Akademii trafiłem jak prawdziwy uczeń, który puka do drzwi uczelni po odrobinę wiedzy. W efekcie dostałem znacznie, znacznie więcej, a to z okazji Obiadów Czwartkowych – królewskie skojarzenie jest tu na miejscu – które w założeniu mają łączyć degustacje z edukacją. Akademia odpowiedzialna jest za jedzenie, za część merytoryczną zaś dr Zofia Przymus, pasjonatka…
Read more