żywica / miód pitny / piołunówka (Cosmo Bar)

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

żywica / miód pitny / piołunówka (Cosmo Bar)

Jakiś czas temu poważnie ograniczyłem spożycie alkoholu – piję tylko wtedy, gdy wiem, że warto. I nie chodzi tu o okazję, choć wizytę w Cosmo można uznać za okazję samą w sobie. Esencją mojego sięgania po procenty jest jakość, doskonałe doświadczenie smakowe, jakie ma mu towarzyszyć. Przyjemnie jest pisać o satysfakcjonujących doświadczeniach, a takim była wizyta w Cosmo – dobrym powodem do poznania nowych pomysłów na koktajle.

Wnętrze jest przyjazne i eleganckie, od wejścia czułem się komfortowo, w czym dużą rolę odegrało miękkie, jasne oświetlenie. W miejscach, które głównie odwiedza się wieczorową porą, sensowne rozplanowanie światła gra kluczową rolę – tu zostało ono kapitalnie wykorzystane, przyciągając wzrok do stawianych na barze mikstur. Dominująca w lokalu zieleń współgra z obecną tu filozofią „minimal waste”, podług której generuje się jak najmniej śmieci i minimalizuje ślad węglowy, właśnie dlatego nie ma tu plastykowych rurek i butelek, a cytrusy zastąpiono ich naturalnymi odpowiednikami.

Oprawiona w skórę karta, a w niej ledwie dziewięć propozycji autorskich drinków, za to każda oryginalna i przemyślana, wszystkie w cenie dwudziestu pięciu (25) złotych. Oczywiście, poza podanymi koktajlami, wybierać można z szerokiego asortymentu klasyków, win i alkoholi niezmieszanych. Barmani otwarci są też na wszelkiego rodzaju propozycje, gotowi stworzyć dla wymagającego klienta coś wyjątkowego, skrojonego pod jego gusta.

Nie będę opisywał wszystkich drinków, za to zamierzam skupić się na kilku, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Za to zobaczyć możecie naprawdę dużo zdjęć – jak wspomniałem wcześniej, oświetlenie baru jest idealne, fotografie wyszły naprawdę dobrze. Estetyka podania przy koktajlach jest czymś bardzo ważnym, jednak ani w połowie nie tak istotnym, jak ich smak. A tu bardzo duża rozpiętość, od słodkiego, deserowego Orzecha (orzech / czekolada / śmietanka), po odświeżającą Brzozę (sok z brzozy / tequila / kwiat bzu / gencjana /maraschino / kwasek limonkowy / solanka), znaleźć można mocne charaktery. Swoją drogą nigdy wcześniej nie spotkałem się z wykorzystaniem soku z brzozy, znanego też jako brzowina albo oskoła, jednego z polskich skarbów w koktajlu.

Innym, równie naturalnym dodatkiem jest żywica (!) w drinku o wdzięcznej nazwie Żywica (żywica / miód pitny / piołunówka) – i choć jadalna, tu oddaje wspaniały, leśny aromat. Poza oryginalnymi smakami znajdziemy tu wariacje na temat Old Fashioned (no nie byłbym sobą, gdybym to pominął), Side Car czy Penicilin.

Cosmo Bar łączy najwyższej jakości obsługę z przyjemnym wnętrzem i klimatem eleganckim, acz pozbawionym nadęcia. Dobrze czułbym się tu z kolegami, randka byłaby udana, a klient biznesowy – zadowolony. Ta uniwersalność jest rzadka, jednak bardzo pożądana.

Cosmo Bar


Twarda 4
Warszawa

.
FB
pon-czw
pt-sob
17:00-00:00
17:00-01:00

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.