Zaznacz stronę

Sheraton Poznań / Rynek

Była to moja pierwsza większa podróż od czasu lockdownu – w sierpniu odwiedziłem Poznań, miasto w którym kiedyś bywałem bardzo często, przez co teraz regularnie odczuwam tęsknotę. W ciągu kilku dni miałem okazję zobaczyć jak miasto się zmieniło, odwiedzić kilka starych i nowych miejsc. Miałem też świetną bazę wypadową, był nią hotel Sheraton – o nim, i o znajdującej się tu restauracji Rynek, będzie ten tekst.

Jak wygląda branża hotelarska w dobie pandemii?

Wbrew pozorom, zmian nie ma tak dużo, jak możnaby się tego spodziewać: poza wszechobecnymi maseczkami – do których już wszyscy zdążyliśmy przywyknąć – obsługa zachowuje należyty dystans, w windzie mogą znajdować się tylko osoby, które wspólnie mieszkają, a bufet śniadaniowy obsługiwany jest przez hotelową kadrę (do tego jeszcze wrócimy).

Skoro to mamy z głowy, mogę przejśc do opisu hotelu, który znajduje się w nowoczesnym budynku, tuż naprzeciwko Międzynarodowych Targów Poznańskich, bardzo blisko Dworca Głównego. To też znaczy, że piechotą dojść można na ulicę Święty Marcin, która jest ulubionym deptakiem całego Poznania (tu też znajduje się teraz przeniesiona Raj i Ruina), a prowadzi na Stare Miasto.

Pokój pozytywnie mnie zaskoczył, choć znając standard Sheratona (w końcu pięć gwiazdek) powinienem być dobrze nastawiony. Szerokie i wygodne łóżko, umieszczone w bezpiecznym i klasycznym połączeniu odcieni brązu, ze srebrnymi akcentami. Dobrze działa klimatyzacja – co wbrew pozorom nie jest standardem, nawet w przypadku miejsc premium – jest estetyczna łazienka z wanną, spore i wygodne biurko. W pokoju znajdował się też kapsułkowy ekspres do kawy, co zawsze sprawia mi radość. Sprawdziłem konsjerża, reakcja okazała się szybka i bezproblemowa, niezależnie o co prosiłem: czy o wydruk pisma, czy o burgera po 22 (nie oceniajcie mnie, proszę).

Nie do przecenienia są dostępne tu sale bankietowe i konferencyjne. Spora powierzchnia pozwala na bezpieczną organizację wydarzenia, dostępne jest catering z restauracji Rynek. Jest miłość do regionu wyrażony w nazwach, jest Teatralka, pozostałe też nawiązują do topografii Poznania. Sale wyposażone są w sprzęt multimedialny, a w foye znajduje się wystawa prac lokalnych artystów.

 Siłownia mogłaby być lepiej wyposażona, jednak to głos człowieka, który pół życia spędził przerzucając tony żelastwa – dla miłośników fitnessu będzie ok. Można skorzystać z sauny.

Jeśli szukacie więcej informacji, podrzucam tutaj stronę Sheratona, gdzie możecie też dokonać rezerwacji.

Basen

Choć niewielki, basen oferuje wspaniałą widok na panoramę Poznania.

Restauracja Rynek

    Restauracja Rynek znajduje się na parterze Sheratona, to tu serwowane są śniadania –  w formie świetnie zaopatrzonego szwedzkiego stołu, z powodu pandemii obsługiwanego przez kelnerów. I już na śniadaniu zauważyłem zwrot w kierunku produktów regionalnych, zarówno w selekcji wędlin, jak i pośród serów. Miło widzieć wyraźny zwrot w tym kierunku nawet, gdy w grę wchodzi międzynarodowa sieć hoteli. Nie zabrakło opcji na ciepło, które są najprzyjemniejszą częścią porannego posiłku.

Z wielką przyjemnością przechodzę do opisu głównej karty Rynku, dostępnej nie tylko dla hotelowych gości, ale dla wszystkich, którzy zdecydują się tu zawitać. Z przystawek, tu nazywanych Poczęstunkiem, zdecydowałem się na rostbef z gorczycą i piklowanymi kurkami – zgodnie z sezonem, co bardzo szanuję! Z tego też wynikają regularne zmiany w karcie. Mam nadzieję, że wypiekany na miejscu chleb z pestkami dyni, podany z oliwą z esencją porową zostanie na stałe!

 

Kartoflanka z młodych ziemniaków, podana z bobem i kwaśną śmietaną smakowała kompletnie jak gzik! Kolejne sezonowe danie, nietypowe połączenie tradycji i kreatywności.

Stek wołowy pochodził z Pniewa, miejscowości oddalonej od Poznania o trzydzieści kilometrów. Do tego kurki i ziemniaczki, delikatna obecność demi glace – kompozycja prosta i trafna. Rumieńców nabieram pisząc o soczystej – tak, zachować soczystość tego mięsa to sztuka – pieczonej nodze kaczki, podanej z poznańską pyzą na modrej kapuście.

^

regionalnie

W Rynku wykorzystuje się regionalne składniki, dania nawiązują do tradycji (kartoflanka, pyza).

^

sezonowo

Karta zmienia się w zależności od dostępnych produktów.

^

duża powierzchnia lokalu

Bezpieczna wizyta i komfort, zwłaszcza w większej grupie.

Podsumowanie

Wizyta w Sheratonie była niezwykle udana, jestem zadowolony zarówno z usług hotelowych, obsługi, jak i jedzenia. Każdy kryzys jest też okazją, a sytuacja zagrożenia epidemiologicznego może stać się dobrą motywacją do zwiedzania Polski. A jest co zwiedzać.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Share This

Share This

Share this post with your friends!