Czołówka peletonu… (Wabu Sushi) 3


Zomato wymaga ode mnie wystawiania ocen. To powoduje masę wewnętrznych rozterek, a palec waha się długo zanim opadnie, jakby od jego ruchu zależał los głowic nuklearnych, a nie jeden z wielu numerków w globalnej sieci. Wabu Sushi jest jednym z tych miejsc, które zachwycają – bezsprzecznie – dlatego piątka (na pięć) jest jak najbardziej pożądaną notą. Jednak czy piątka jest piątce równa, nawet jeśli rozpatrujemy to nie jako kategorie ogólne, a dopasowując do stylu, charakteru i półki cenowej restauracji?



Restauracja umieszczona jest na parterze drugiego budynku Warsaw Spire, co już podwyższa oczekiwania i narzuca ton. Wnętrze jest starannie dopracowane, a obsługa profesjonalna i uprzejma, nie stroniąca przy tym od konwersacji. Za projekt wnętrza odpowiedzialna jest pracownia Robert Majkut Design, od wejścia uwagę zwraca bar, przy którym można podziwiać pracę kucharzy. Za nimi zaś są ustawione rzędem ręcznie robione beczki na sake, które przypominają mi o wycieczkach do japońskich świątyń – właśnie takie wysyłają gorzelnie z całej Japonii do świątyń w ramach ofiary. Wiele akcentów, w tym lampy wprowadzają delikatny nastrój, flirtują z nowoczesną estetyką japońską.



Karta bardzo różnorodna, nastawiona na izakaya, nazywane tu „japońskimi tapasami” (trochę cringe), czyli dania do wspólnej biesiady. Zaczynam od mojej ulubionej sałatki z Wakame Sarada (19PLN) i nie zawiodłem się – dresing sojowo-sezamowy nadaje jej nowego, wyraźnego charakteru. Delikatne algi morskie wymieszane z cieniutko pokrojonym ogórkiem i kostkami tofu, hojnie posypane są sezamem.





Skoro „sushi” jest w nazwie, to i sushi ląduje na moim talerzu, tu skorzystałem z porady obsługi – Sushi Ten deluxe – 30 sztuk głównie nowoczesnych rolek (121PLN). W tym przecudownie rozpasane ebi ten california owinięta w węgorza, słodka ryba i krewetka w środku… Trzeba pochwalić tutejszą tempurę, bo wbrew powszechnemu przekonaniu, o dobre ciasto wcale nie jest łatwo, a w przypadku futomaków z krewetką oraz z łososiem w tempurze zdaje egzamin śpiewająco. Do tego ciekawe hosomaki z czarnym ryżem, które zgrabnie domykają zestaw.





Dotychczas moim ulubionym miejscem na sushi było Mizu, obecnie do czołówki peletonu dołączyło Wabu. I tu wchodzi kwestia oceny – obie restauracje w moim odczuciu zasługują na piątkę, jednak drobne detale sprawiają, że można wybrać swoją ulubioną, dla mnie jest to…



Wabu Sushi
Strona: http://wabu.pl
Adres: pl. Europejski 2, Wola, Warszawa
Godziny otwarcia: 12:00 do 23:00
Numer telefonu: 22 307 67 40

Wabu Sushi Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato


O Damian Dawid Nowak

Damian Dawid Nowak – kiedy nie jem, piszę. Urodziłem się w Tarnowskich Górach, jednak dorosłe życie spędziłem w Warszawie. Jedzenie jest dla mnie nie tylko źródłem przyjemności, ale wielką pasją, czego owocem jest Good Place Warsaw – przewodnik po restauracjach, przekornie nie tylko tych, które znajdują się w Warszawie. Poprzez agencję eventową +Social promuję kulturę azjatycką: organizuję koncerty, imprezy, bankiety i wystawy w całej Polsce. Jestem autorem trzech książek poetyckich: „Nieistotne” (wyd. Miniatura, 2014), „Pożegnania” (wyd. WFW, 2015) oraz Wczesne Dojrzewanie (wyd. Mamiko, 2016)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarzy do “Czołówka peletonu… (Wabu Sushi)

  • Martyna

    podzielam dobrą opinię nt wabu. kiedy mogę bywam na lunchu czy kolacji. mają świetny wystrój, jedzenie jest zawsze pięknie podane i świeże (wg mnie przepyszny tuńczyk toro i zupy), a obsługa zna się na rzeczy. oby więcej takich miejsc.

  • Maja

    podpisuje sie pod tym obiema rękoma. Wabu to tez mój numer jeden z Sushi. jedonko, wystój i klimat – rewelacja 🙂 Osobiscie bardzo smakuje mi grilowany tuńczyk

  • Bart

    W Wabu jest fajny klimat. Śmiało można iść z dziewczyna, spędzić miło i pysznie czas. Każdy znajdzie coś dla siebie!Maki z czarnym ryżem i krewetką to mój numer 1