Tag: dla mięsożercy

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Mangalica, choć nie tylko (The Farm)

Robert (Where’s The Food) zaprosił mnie do The Farm, restauracji o której nic nie wiedziałem, nie zrobiłem też zwyczajowego researchu. Ponieważ nasz wypad miejsce miał w najgorętszy dzień zaskakująco upalnego sierpnia, ubrałem się w bezrękawnik i haftowane krótkie spodenki (Sziken, polecam). Jak bardzo byłem zdziwiony, gdy okazało się, że The Farm nie jest – jak…
Read more

Nice to meat you (Ed Red)

Na Halę Mirowską chodziłem zasadniczo po wszystkie zakupy spożywcze przez bardzo, bardzo długi czas, dlatego powrót w tę okolicę jest dla mnie zawsze miłym doświadczeniem. Przy Placu Mirowskim, w odnowionej części, swoje miejsce znalazła przystań mięsożerców, znany i lubiany Ed Red. A jest co lubić: sezonowane na sucho mięsa, surowy, a przy tym przyjemny wystrój,…
Read more

Dobrze jest być złym (Evil)

Z Evilem poznałem się w bardzo przyjemny i nietypowy sposób. Z okazji premiery strusia (tak!) w ich karcie, zaproszono media na degustację, o czym napisałem już na FB: Struś okazał się absolutnie nie przypominać drobiu, bliżej mu było do polędwicy wołowej, co oczywiście mi się spodobało. Spodobało w takim stopniu, że teraz, wracając do Evila…
Read more

Prawdziwe mięso (Mięsny)

Odkąd zobaczyłem na Fejsie malowidła znajdujące się we wnętrzu, na kafelkach Mięsnego, klamka zapadła. To będzie jedno z moich ulubionych miejsc, zadecydowałem. Oczywiście, nie miałem jeszcze pojęcia o smaku tutejszej kuchni, jednak sylwetka Piotra Szczęsnego (wcześniej Butchery&Wine) była dobrze mi znana. Dlatego krokiem drobnym i powolnym – dotarłem tu znacznie później, niż planowałem – wybrałem…
Read more

Warsztaty z wołowiną w roli głównej (The Plate)

Niedawno miałem przyjemność być gościem w The Plate, gdzie niejednokrotnie organizowane są warsztaty kulinarne. Tym razem temat był wyjątkowo mi bliski – wołowina! Nawet jeśli częściej jem, niż gotuje – to była okazja, obok której nie mogłem przejść obojętnie. Zwłaszcza, że prowadzone były przez świetnego kucharza Sławomira Wojtysiaka, któremu towarzyszył znany rzeźnik – Grzegorz Kwapniewski.…
Read more

W Kieliszkach Na Hożej czuję się dobrze… (Kieliszki na Hożej)

O Kieliszkach Na Próżnej pisałem jakiś czas temu, dziś do tematu wracam i to dwakroć inaczej: nie dość, że z Próżnej przenoszę się na Hożą, to jeszcze Kieliszki zmieniam na… Talerzyki. Ale po kolei. Przyczyną mojej wizyty na ulicy, gdzie niegdyś uczęszczałem na zajęcia na Wydziale Fizyki (obecnie przeniesionym na Ochotę) była nowa oferta, dostępna…
Read more

…warianka z pierohami (Karczma Łemkowska Kłynec)

Kolejny raz w podróży, tym razem zdecydowanie bardziej turystycznie i mniej miejsko, niż zwykle. Krynica Zdrój! A skoro Beskid Sądecki, to i kuchnia łemkowska, oryginalne dania jednej z czterech uznanych prawnie mniejszości etnicznych. Do karczmy Kłyniec zdecydowałem się wybrać, ponieważ została zbudowana ze stu pięćdziesięcioletnich bali, pochodzących z rozbiórki łemkowskich domków – jeśli dania by…
Read more

…bezkarnego rozpasania (Big Adriano)

Big Adriano niewiele ma wspólnego z włoskim daniem na cienkim cieście drożdżowym, przyprószonym dodatkami i zapieczonym pod warstwą sera. To raczej amerykański kuzyn, który wjeżdżając do garażu swoim monster truckiem, rozwala przy okazji połowę podjazdu, a my zamiast się złościć, kiwamy głową z uśmiechem. Deep dish pizza pochodzi z Chicago, a swoją nazwę zawdzięcza głębokiej…
Read more

MONA LISA WITH BAZOOKA (Zakład Mięsny)

Te same powody, dla których ktoś może w Zakładzie Mięsnym czuć się dobrze, są powodami, dla których inni wyjdą. Surowe białe kafelki na ścianach? Każdy mebel z innej parafii, jakby odbywał się tu targ staroci? Murale nawiązujące do Banksyego i coraz to szerszego grona jego naśladowców? Dania odbierane „na kartkę” w kuchni? Już powinniście mieć…
Read more

…w CHILL n GRILL rozumie się mięso (CHILL n GRILL)

Kamienica na rogu Świętokrzyskiej i Nowego Świata jest siedzibą przeciwstawnych bytów – koegzystują tu McFit i McDonald’s, pokazując dwa ekstremalne oblicza popkultury. Nie spodziewałem się, że niewielkie przeszklone wejście w tym samym budynku prowadzi na piętro, gdzie znajduje się restauracja o największej powierzchni na całym Trakcie Królewskim. Stoliki poustawiane są w sensownej i zapewniającej komfort…
Read more

…lepsze jest wrogiem dobrego (Ruza Roza)

Pisanie w ramach Good Place Warsaw niejednokrotnie sprowadza mnie na sentymentalne tory, czy to za sprawą smaków z dzieciństwa, dań próbowanych podczas ważnych dla mnie podróży, czy innych okoliczności, jak to się ma w przypadku Ruza Rosa. Tym razem jest to refleksja na temat przemijania i zmienności, bo na otwarciu The One byłem we… wrześniu?…
Read more

Udany powrót, nowe oblicze (MOMU)

Tęskniłem za byciem zachwyconym. Jak powiedziała bliska mi osoba „masz dużą tolerancję, ale jeszcze większe oczekiwania”, co w pewnym stopniu jest prawdą przebijającą się z treści moich wpisów – często jestem zadowolony, jednak żeby wychwalać i na rękach nosić, to nie. A już kompletnym unikatem, jest karta, która kiedyś dobra, po kompletnej metamorfozie stała się……
Read more