Zaznacz stronę
Niemal dwa lata po otwarciu… (Pogromcy Meatów)

Niemal dwa lata po otwarciu… (Pogromcy Meatów)

Kiedy byłem znacznie młodszy, jedzenie w restauracjach miało dla mnie coś z magii – wybierałem się z rodziną do miejsca, którego jedynym celem istnienia było napełnienie naszych żołądków. Nie chodziło o to, że w domu nie było dobrego jedzenia, wprost przeciwnie,...
Bez kompromisów (Spoko Buła)

Bez kompromisów (Spoko Buła)

Od wszystkich spotkań spod znaku foodtruck, streetfood i innych marketów, zawsze odwodziła mnie jedna myśl. Mianowicie „nie chcę się naciąć”, a porażka w streetfoodzie boli bardziej, niż powiedzmy w restauracji, gdzie z łatwością można odesłać felerne...