Tag: kuchnia amerykańska

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Dwugłosem o (Stixx)

Dzisiejszy wpis ma wyjątkową formę, ponieważ przygotowałem go we współpracy z Konstancją Gierbą (Pańska Skórka) i przyjął formę swobodnego dialogu. Forma rozmowy pomiędzy dwiema zakochanymi w jedzeniu osobami jest o tyle ciekawa, że prezentuje proces porządkowania myśli, który prowadzi do powstania recenzji, jest zajrzeniem za kulisy, gdzie smak łączy się z piórem. Damian Dawid Nowak:…
Read more

Sekret tkwi (Między Bułkami)

Przychodzę sobie ostatnio do restauracji w poniedziałek i łup, od drzwi się odbijam. Zamknięte. I jest to rozsądna opcja, żeby dzień dać wolny obsłudze, żeby się zająć organizacją wszystkich niezbędnych składników i innych takich, nie ma co się produkować – nikt nie potrzebuje instrukcji obsługi w temacie czasu wolnego. Przecież mając codziennie otwarte do późna,…
Read more

Bez kompromisów (Spoko Buła)

Od wszystkich spotkań spod znaku foodtruck, streetfood i innych marketów, zawsze odwodziła mnie jedna myśl. Mianowicie „nie chcę się naciąć”, a porażka w streetfoodzie boli bardziej, niż powiedzmy w restauracji, gdzie z łatwością można odesłać felerne danie, gdzie są przynajmniej pozory kontroli nad złożonym zamówieniem. Do takiego foodtrucka człowiek podchodzi, bierze i szamie, często zapominając…
Read more

Dwa piętra przyjemności (Między Bułkami)

Czym jest słynna złośliwość rzeczy martwych? Otóż w Między Bułkami byłem niemal miesiąc temu, próbując przygotować wpis urodzinowy – niestety mój aparat dokonał żywota, uszkadzając przy tym kartę pamięci. Dlatego odzyskałem tylko część zrobionych tamtego wieczora zdjęć, za to obiecuję nadrobić niedobór #foodporn równie smakowitymi opisami. Między Bułkami to lokal znajdujący się w samym sercu…
Read more

…bezkarnego rozpasania (Big Adriano)

Big Adriano niewiele ma wspólnego z włoskim daniem na cienkim cieście drożdżowym, przyprószonym dodatkami i zapieczonym pod warstwą sera. To raczej amerykański kuzyn, który wjeżdżając do garażu swoim monster truckiem, rozwala przy okazji połowę podjazdu, a my zamiast się złościć, kiwamy głową z uśmiechem. Deep dish pizza pochodzi z Chicago, a swoją nazwę zawdzięcza głębokiej…
Read more

Z takimi słoikami mogę spędzać wieczory (Whiskey On The Rocks)

Dawniej miejsca dookoła dworców należały do ostatnich, w których chciałbym się stołować, obecnie tendencja ulega zmianie – węzły komunikacyjne przyciągają restauracje ciekawe, lepsze i z charakterem. Czy tak właśnie jest w okraszonym logiem Jacka Danielsa Whiskey On The Rocks? O tym przeczytacie poniżej, przy okazji to dość ciekawe, że całkiem niedawno pisałem o warszawskim Jackpot…
Read more

Sto lat Zomato! (Jackpot Warsaw)

Drugie globalne urodziny Zomato to super sprawa, zwłaszcza jeśli odbywają się w miejscu Jackiem Danielsem płynącym, jakim jest Jackpot. Jak niejednokrotnie wspominałem, raczej od alkoholi stronię, jednak tego wieczoru spróbowałem kilku kapitalnych koktajli i wyrobiłem sobie bardzo dobre zdanie na temat tutejszego baru. Jak odświeżająco! Chyba pisanie o cięższych alkoholach mam we krwi, w końcu…
Read more

…powrót do dobrego, wypasionego burgera. (Bistro Małpa)

Pamiętacie czasy, gdy co druga restauracja otwierana w Warszawie była burgerownią, a co trzeci mój post dotyczył właśnie tych napakowanych wołowiną kanapek? Belle époque! Która zakończyła się lekką niestrawnością i wywindowaniem cen tego streetfoodu do nierozsądnych proporcji, przez to wprowadzenie na rynek nawet najlepszej jakości burgerów nie byłoby teraz łatwe. Kiedy wysiadłem z pociągu w…
Read more