Tag: kuchnia europejska

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Tabula rasa (White One)

Dla Good Place Warsaw tekst napisała Konstancja Gierba. White One otworzyło się w zeszłym roku, ale zdążyłam odwiedzić to miejsce już pięciokrotnie. Powiem szczerze – nie spodziewałam się, że do lokalu z kategorii fine diningowej będę tak często wracać. White One na tle konkurencji wyróżnia jednak przyjazna, wręcz domowa swoboda (przy zachowaniu wszelkich zasad elegancji…
Read more

…w pełnym negliżu (Komu Komu)

Dziś będzie nie tyle recenzja, co rozmowa na temat knajpy, a raczej całego konceptu, ponieważ mowa tu o Komu Komu na terenie Soho Factory. Rozmawiałem z Witoldem Grzybowskim znanym z Klub Hydrozagadka, Chmury i REJS oraz Martą Leśniewską z BRC Vintage. Za projekt odpowiedzialny jest także Marcin Kwapik, którego udało mi się złapać na zdjęciu…
Read more

Tu zarezerwuj stolik na Fine Dining Week (Pink Lobster)

Nawet najlepszy tekst kulinarny zawsze będzie tylko cieniem zjedzonego posiłku. Dlatego uczciwie powiem: jeśli macie skorzystać z Fine Dining Week – wydarzenia, podczas którego menu degustacyjne w wielu z ambitnych restauracji można dostać w festiwalowej cenie 119PLN – to warto pospieszyć się z rezerwacją w Pink Lobster. Liczba miejsc jest limitowana, edycja zimowa trwa od…
Read more

Dwugłosem o (Stixx)

Dzisiejszy wpis ma wyjątkową formę, ponieważ przygotowałem go we współpracy z Konstancją Gierbą (Pańska Skórka) i przyjął formę swobodnego dialogu. Forma rozmowy pomiędzy dwiema zakochanymi w jedzeniu osobami jest o tyle ciekawa, że prezentuje proces porządkowania myśli, który prowadzi do powstania recenzji, jest zajrzeniem za kulisy, gdzie smak łączy się z piórem. Damian Dawid Nowak:…
Read more

Uwodzicielska carbonara (Posypane)

Jest coś seksownego w kuchni włoskiej. I nie mam tu na myśli poniekąd prawdziwego stereotypu o skłonnej do romansów naturze mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Chodzi tu o to, co trafia na talerz, choć pewnie to, co na nim się znajduje, też zależy od charakteru kucharza. Zostawiając dyskusję pod tytułem „jesteś tym, co jesz czy jesz to,…
Read more

Włoski comfort food (To To Eataliano)

Włoską kuchnię lubią wszyscy i od zawsze, więc w zasadzie tego rodzaju restauracje mają łatwiej na starcie o tyle, że nikogo do swoich dań nie muszą specjalnie przekonywać. W końcu Polacy, podobnie jak Włosi, pielęgnują w sobie narodową miłość do kluch wszelkiej maści, a i pizza pojawiająca się na naszych stołach od ładnych kilku dekad…
Read more

Warto (Umami)

O Umami słyszałem bardzo dużo, jednak przy wszystkich moich podróżach na Śląsk, Pyskowice nigdy nie były mi po drodze. A dochodziły do mnie peany pochwalne, co od lat – pierwsze doniesienia pamiętam już z 2013 roku – podsycało moją ciekawość. Nie jest to rzecz codzienna, żeby w niewielkim mieście powstała rozpoznawalna restauracja z kuchnią w…
Read more

Dobrze jest być złym (Evil)

Z Evilem poznałem się w bardzo przyjemny i nietypowy sposób. Z okazji premiery strusia (tak!) w ich karcie, zaproszono media na degustację, o czym napisałem już na FB: Struś okazał się absolutnie nie przypominać drobiu, bliżej mu było do polędwicy wołowej, co oczywiście mi się spodobało. Spodobało w takim stopniu, że teraz, wracając do Evila…
Read more

To taki ptaszek (Róg Mysikrólika)

Mysikrólik to taki ptaszek. O: To mając za sobą, warto powiedzieć o restauracji, która nie dość, że znajduje się na dalekim Ursynowie (w końcu wyrywam się poza obręby osi Śródmieście-Saska!), to znajduje się na drugim piętrze wielofunkcyjnego budynku. Na tym utrudnienia się kończą, ponieważ w Mysikróliku jest przyjemnie, karta z kuchnią europejską, mocno zaznaczone polskie…
Read more

Zjawisko pożądane (Znajomi Znajomych)

Warszawskich Znajomych poznałem dzięki moim niewarszawskim znajomym, dobrych kilka lat temu. Zaprzyjaźniona grupa lektorów języka angielskiego zdecydowała się pokazać światu swój komediowy potencjał i zorganizowała pierwszy w Polsce stand-up w języku Szekspira. Ich bazą był uroczy lokal nieopodal mojego starego Wydziału Fizyki (obecnie rezyduje tam anglistyka?), gdzie dość regularnie urządzali swoje show. Przychodząc na występy…
Read more

Ogródek eventowy (Spokojna 15)

Spokojna jest ulica, spokojna okolica, spokój wieczny pożądany dla lokatorów Starych Powązek po przeciwnej stronie ulicy. Szczęśliwie nie wpływa to na nastrój panujący w restauracji, pewnie za sprawą artystycznego ducha Akademii Sztuk Pięknych, a dokładnie Wydziału Sztuk Mediów, znajdującego się w dawnej siedzibie Miejskich Zakładów Sanitarnych. Tak, ziemia przesiąknęła historią i czerwona cegła, potężne mury…
Read more

Na nowo (Eufemia)

Do Eufemii przychodziłem przez całe studia na obiadki, wpadałem na imprezy, które ciągnęły się dłużej, niż powinny. Póki mieszkałem blisko (najpierw Muranów, później tyły Chmielnej) – nie było to problemem, po przeprowadzce na Saską było ociupinę gorzej… Dzięki ekipie znanej ze Spokojnej 15 powraca i to w bardzo smakowitym stylu, co już miałem okazję sprawdzić…
Read more