Tag: kuchnia włoska

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Czwartkowe aperitivo (Cucina Mia)

Znajdujący się przy Placu Trzech Krzyży Sheraton Grand przez lata był dla mnie synonimem elegancji. Elegancji przykurzonej, rodem z poprzednich dekad, pamiętającej dobrze dziki kapitalizm sprzed trzydziestu lat i imiona wszystkich członków PZPN. Cucina Mia to nowa odsłona hotelowej restauracji, która strząsa ten kurz, nie porzucając przy tym swojej tożsamości – elegancji. Czwartkowe aperitivo Do…
Read more

Pójść się pokazać (Croccante)

Plac Trzech Krzyży był kiedyś miejscem, gdzie przychodziło się pokazać, za moich studenckich czasów Szpilka i Szpulka były oblegane przez tych, których na to było stać. Później „fajne dzieciaki” zaczęły migrować, trochę w kierunku Żurawiej, trochę Kruczej, a w większości zatrzymali się na Placu Zbawiciela. Croccante to miejsce z przepięknym konceptem, lokal przywołujący na myśl…
Read more

Pieczone pory z Prosciutto di Parma z Gorgonzola Piccante ChNP

Podczas mojej ostatniej wizyty w Akademii Kulinarnej Whirpool dowiedziałem się sporo o tym, jak smakować powinny regionalne, włoskie sery i jak można je zaaranżować. Dziś na warsztat bierzemy Gorgonzolę Piccante ChNP (skrót na końcu oznacza, że nazwa jest chroniona, pochodzi z konkretnego regionu, produkowany jest tradycyjnie). Za przepis dziękuję Akademii Kulinarnej Whirpool! Składniki: Pory 1kg…
Read more

Obrazoburcza picka (Przyjemność Warszawska)

Można całe życie wcinać Margheritę, owszem. Można też szukać najlepszej jej instancji, polewać oliwą z oliwek i nosić głowę wysoko, hen! A ja sobie myślę, że można też oddać czystej przyjemności: na długo dojrzewające ciasto z włoskiej mąki rzucić, dla przykładu, tajską bazylię. Albo makaron z serem. I wszystko zalać domowym sosem czosnkowym! Na swoje…
Read more

Moje wielkie, włoskie wakacje (część pierwsza – Toskania)

Przez to lato okropnie się rozleniwiłem, co objawia się nie tylko w formie długich dni spędzonych poza miastem, ale i znacznie rzadszych publikacji na stronie. Od dziś narzucam sobie ostrzejszy grafik – tak, żeby teksty ukazywały się przynajmniej dwa razy w tygodniu. Teksty, ponieważ standardowe recenzje odrobinę mnie znudziły, chciałbym więcej pisać dla Was artykułów,…
Read more

U Świętego Wawrzyńca (San Lorenzo)

Dla Good Place Warsaw tekst napisała Konstancja Gierba. Restauracji włoskich w Warszawie jest od groma, ale takich z ponad dwudziestoletnią tradycją już znacznie mniej. San Lorenzo karmi gości już od ponad dwóch dekad – zarówno Polaków, jak i Włochów wpadających tu na sentymentalne, rodzime smaki. Swoją drogą, nazwa kojarząca się nam z wakacyjną miejscowością, w…
Read more

Prawdziwa pizza neapolitańska (Piselli)

Grochów od Saskiej rzut kamieniem, a jednak zbyt często się nie wybieram. Niewielki lokal przy Olszynce Grochowskiej sprawił, że ruszyłem się z ciepłego gniazdka i pozwoliłem się ogrzać włoskiemu piecu, a dokładniej wyrobom pochodzącym z jego wnętrza. Serce topnieje też na widok przypominającego wakacje w gorącej Italii wystroju wnętrza, doceniam to, gdy za oknem zima…
Read more

Uwodzicielska carbonara (Posypane)

Jest coś seksownego w kuchni włoskiej. I nie mam tu na myśli poniekąd prawdziwego stereotypu o skłonnej do romansów naturze mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Chodzi tu o to, co trafia na talerz, choć pewnie to, co na nim się znajduje, też zależy od charakteru kucharza. Zostawiając dyskusję pod tytułem „jesteś tym, co jesz czy jesz to,…
Read more

Włoski comfort food (To To Eataliano)

Włoską kuchnię lubią wszyscy i od zawsze, więc w zasadzie tego rodzaju restauracje mają łatwiej na starcie o tyle, że nikogo do swoich dań nie muszą specjalnie przekonywać. W końcu Polacy, podobnie jak Włosi, pielęgnują w sobie narodową miłość do kluch wszelkiej maści, a i pizza pojawiająca się na naszych stołach od ładnych kilku dekad…
Read more

Tapas na co dzień, tapas od święta (Superiore)

Superiore to po włosku „wyższy” ale także „lepszy”. Czy znajdujący się przy ulicy Pięknej lokal uczynił z nazwy samospełniającą się przepowiednię? Na pewno nie samo-! Za kuchnię jest odpowiedzialny tutaj Tomek Kapturkiewicz, karta stanowi fuzję nowoczesnej kuchni włoskiej z widokiem na resztę Europy. Jest to wine bar, gdzie jest nie tylko spora selekcja win, ale…
Read more

Zjawisko pożądane (Znajomi Znajomych)

Warszawskich Znajomych poznałem dzięki moim niewarszawskim znajomym, dobrych kilka lat temu. Zaprzyjaźniona grupa lektorów języka angielskiego zdecydowała się pokazać światu swój komediowy potencjał i zorganizowała pierwszy w Polsce stand-up w języku Szekspira. Ich bazą był uroczy lokal nieopodal mojego starego Wydziału Fizyki (obecnie rezyduje tam anglistyka?), gdzie dość regularnie urządzali swoje show. Przychodząc na występy…
Read more

Ogródek eventowy (Spokojna 15)

Spokojna jest ulica, spokojna okolica, spokój wieczny pożądany dla lokatorów Starych Powązek po przeciwnej stronie ulicy. Szczęśliwie nie wpływa to na nastrój panujący w restauracji, pewnie za sprawą artystycznego ducha Akademii Sztuk Pięknych, a dokładnie Wydziału Sztuk Mediów, znajdującego się w dawnej siedzibie Miejskich Zakładów Sanitarnych. Tak, ziemia przesiąknęła historią i czerwona cegła, potężne mury…
Read more