Tag: śródmieście

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

Klub na Mazowieckiej (Ritual)

Ulica Mazowiecka ożywa nocą, gdy spacerują nią dziewczyny wyglądające jak manekiny z wystawy H&M i brodaci mężczyźni z odsłoniętymi kostkami. Trudno jest zaspokoić gusta wszystkich wokoło, dlatego trzeba wszystko uśredniać – zwłaszcza, jeśli celem jest jak największy przepływ ludzi. Zanim w następnych słowach wytłumaczę dokładniej o co mi chodzi, zachęcam was do obejrzenia mini-relacji z…
Read more

Na nowo (Eufemia)

Do Eufemii przychodziłem przez całe studia na obiadki, wpadałem na imprezy, które ciągnęły się dłużej, niż powinny. Póki mieszkałem blisko (najpierw Muranów, później tyły Chmielnej) – nie było to problemem, po przeprowadzce na Saską było ociupinę gorzej… Dzięki ekipie znanej ze Spokojnej 15 powraca i to w bardzo smakowitym stylu, co już miałem okazję sprawdzić…
Read more

…piękny kolor brzoskwiniowy (Mielżyński)

Trzy miliony ludzi i sześćdziesiąt milionów owiec. Z czym jeszcze kojarzy się wam Australia? Opera w Sydney, kangury, aborygeni, a jak oni, to też Thomas Keneally, digeridoo i pytanie, czemu bumerang do mnie nie wraca? Raczej wątpię, żeby jedną z pierwszych przychodzących do głowy odpowiedzi było „wino”, a wielka szkoda, jak okazało się podczas zorganizowanego…
Read more

Smak szpiku kostnego (Vietnamka)

Tak, jak do słuchania muzyki klasycznej, picia whiskey czy robienia przemyślanych zakupów odzieżowych, tak do niektórych dań trzeba dojrzeć – smak potrzebuje czasu, wyrobienia. W moim przypadku chodzi o szpik kostny, który niejako stał się symbolem Vietnamki. Po pierwsze, jest tu podawane tủy bò (18PLN) czyli szpik wołowy w aromatycznym bulionie z wołowiną. Po drugie,…
Read more

Ponad dwa tysiące kalorii (Arigator)

O Arigatorze przeczytać już mogliście przy okazji mojej mapy warszawskich ramen – stąd możecie wiedzieć, że należy on do mojego TOP5 warszawskich ramen shopów. Czyli warto wpadać, koniec wpisu. No dobra, podam kilka konkretnych powodów, dlaczego wizyta tutaj warta jest inwestycji czasu, a czas jest kwestią kluczową, ponieważ nie raz spotkałem się z kolejką do…
Read more

Niemal dwa lata po otwarciu… (Pogromcy Meatów)

Kiedy byłem znacznie młodszy, jedzenie w restauracjach miało dla mnie coś z magii – wybierałem się z rodziną do miejsca, którego jedynym celem istnienia było napełnienie naszych żołądków. Nie chodziło o to, że w domu nie było dobrego jedzenia, wprost przeciwnie, dzięki zaangażowanej kulinarnie Babci szybko zacząłem poznawać tajniki kuchni polskiej, tym bardziej zawyżając moje…
Read more

żywica / miód pitny / piołunówka (Cosmo Bar)

Jakiś czas temu poważnie ograniczyłem spożycie alkoholu – piję tylko wtedy, gdy wiem, że warto. I nie chodzi tu o okazję, choć wizytę w Cosmo można uznać za okazję samą w sobie. Esencją mojego sięgania po procenty jest jakość, doskonałe doświadczenie smakowe, jakie ma mu towarzyszyć. Przyjemnie jest pisać o satysfakcjonujących doświadczeniach, a takim była…
Read more

Bakłażan jest wegański, jest pyszny (Reginabar)

Jeśli zapuścilibyście się w życie nocne Nowego Jorku, w miejsca gdzie o północy znajomi spotykają się przy suto zastawionym stole, a rozmowy przy drinku przeciągają się w nieskończoność, z pewnością dotarlibyście do miejsc podobnych Reginabar. Klimat jest tu niepowtarzalny, nowoczesna bohema w warszawskiej odsłonie, od gigantycznego żyrandola przy wejściu, przez proste, drewniane stoły, po babciną…
Read more

Mao mi się podo-bao (Mao)

Rynek restauracji chińskich jest wciąż ubogi. I teraz widzę oburzone miny, wzniesione pięści i gniewne spojrzenia – niestety, podwórkowy „chinol” do restauracji ma się tak, jak moja domowa buła do pizzy z pieca w Neapolu. Co nie znaczy, że w takich barach nie może być dobrze, wprost przeciwnie, zdarzają się żyły złota ( swego czasu…
Read more

…bez tego 15 lat nie byłoby możliwe (Banjaluka)

15 lat na kulinarnej mapie Warszawy, a ja nigdy o Banjaluce nie pisałem? Skandal, czas to natychmiast poprawić, zwłaszcza, że swego czasu bywałem tu regularnie: oferta zawiera nie tylko promocyjne śniadania, są też lunche i spory wybór dań à la carte. Restauracja znajduje się w piwnicy kamienicy nieopodal metra Świętokrzyska i jest zaaranżowana w surowym,…
Read more

…lżejszym i naturalniejszym menu (Orzo)

Rebranding to najlepsza rzecz, jaka mogła się zdarzyć Aioli Mini – i nie chodzi mi o to, że brakowało ludzi, wprost przeciwnie, kolejka ustawiała się przed drzwiami codziennie punktualnie o 9:00 rano.  Natomiast Orzo, czy jak pełna nazwa głosi Orzo People Music Nature, jest lokalem zachowującym to, co najlepsze w poprzedniej wersji – otwartość i…
Read more

…wspaniałych, ukrytych miejsc (Koreanka)

To jest najwyższy czas, żebym zaczął wiecznie nosić przy sobie aparat. Gdybym przemieszczał się po Warszawie samochodem, co samo w sobie jest średnio logiczne, biorąc pod uwagę, że kursuję właściwie po jednej trasie, to mógłbym przymilać się złodziejom chowając go w bagażniku. Niestety, najczęściej korzystam z komunikacji miejskiej, pomniejszając zanieczyszczenie miasta stołecznego i szansę na…
Read more