Tag: Warszawa

Jem, bywam, opisuję. Food porn.

jemy i dryfujemy (Art Sushi)

Są przechadzki, które zaczynają i kończą się w objęciach słońca. Co zrobić, gdy zaskoczy nas deszcz? Jeśli to lekki kapuśniaczek, pochodzący wprost z reklamy „ciepły, letni deszcz” to polecam wystawić twarz w jego kierunku. Jeśli jednak mamy do czynienia – jak ja dzisiaj – ze ścianą deszczu, wtedy należy ratować się pod dachem. No i…
Read more

Najlepsze sushi w Warszawie (5 lokali)

Gdzie wybrać się na sushi? Jest to pytanie o tyle trudne, o ile każda dzielnica Warszawy ma przynajmniej jeden lokal serwujący surową rybę. Moda na rolki trochę osłabła, co tym samym sprawiło, że na rynku pozostali najmocniejsi gracze. Wybór spośród solidnych i uznanych restauracji piątki ulubieńców był naprawdę trudny, jednak starałem się stworzyć listę zróżnicowaną…
Read more

Śniadanię dobrze i tanio vol.2

Po pierwszej części śniadań przyszła i druga! Tym razem więcej „dobrze”, niż tanio, choć zaczynam od klasycznych pozycji promocyjnych. Tak bardzo cieszę się, że poprzednia część cyklu miała bardzo szeroki zasięg – widocznie nie tylko ja uwielbiam spędzać poranki poza domem, zaczynać dzień od wielkiego śniadania. Poniżej pięć miejsc w Warszawie, które nakarmią i napoją…
Read more

Dwa piętra przyjemności (Między Bułkami)

Czym jest słynna złośliwość rzeczy martwych? Otóż w Między Bułkami byłem niemal miesiąc temu, próbując przygotować wpis urodzinowy – niestety mój aparat dokonał żywota, uszkadzając przy tym kartę pamięci. Dlatego odzyskałem tylko część zrobionych tamtego wieczora zdjęć, za to obiecuję nadrobić niedobór #foodporn równie smakowitymi opisami. Między Bułkami to lokal znajdujący się w samym sercu…
Read more

…zdecydowanie Kaisanbutsu (Gruba Ryba)

Gruba Ryba to restauracja na warszawskiej Woli, która w ofercie ma dania kuchni japońskiej i tajskiej. Tym razem jednak wybrałem się nie z zamiarem – jak to zwykle robię – sprawdzenia całej karty, czy raczej tak wielu dań, jak to jest fizycznie możliwe, nie! Mój cel był jasny i z góry określony, a był nim…
Read more

…wybrałem wołowinę à la Tremo z grzybami i foie gras (Belvedere)

Belvedere odwiedziłem w niedawnym czasie dwukrotnie, po raz pierwszy kiedy jeszcze nikt nie myślał o jesieni, a wybór stolika na przeszklonym patio wydawał się czymś naturalnym. Oczywiście, można było też usiąść na słońcu, jednak węższe blaty bardziej nadawały się na  popołudnie z kawą. Powróciłem tydzień temu – była to wyjątkowa wizyta, ponieważ miałem okazję porozmawiać…
Read more

Warto mieć na oku (UL)

UL znajduje się na Poznańskiej, co w pewien sposób zmusza do grania „pierwszoligowego”. W tym zagłębiu knajp, barów i restauracji, łatwo zginąć w lawinie szyldów i nazw. UL przebił się do świadomości będąc nie tylko gastrobarem, ale i imprezownią. Modne wnętrze, które dobrze operuje surową estetyką, neonowo-paprotkowe ukłony w kierunku najnowszych trendów oraz atrakcyjna oferta…
Read more

(nie)pikantna biesiada (Pikanteria)

Są miejsca, które wiecznie żyją – niezależnie od pory roku, dnia tygodnia czy godziny, zawsze szumią rozmowami klienteli. Dobrym przykładem jest właśnie Pikanteria, ulokowana w willowej części Saskiej Kępy, popularna zarówno pośród starszej, jak i młodszej części mieszkańców. Tym przyjemniej jest wzrokiem przebiegać po twarzach gości, większość restauracji jest obecnie mocno profilowana, przez co łatwo…
Read more

Por libertad ! Por amor ! Por dinero ! (Frida)

W centrum warszawskiego życia imprezowego, powabna i kolorowa, czeka ona – Frida. Co ważne – jest długo czynna. Nawet ważniejsze – serwuje się tu kapitalne drinki, dlatego wpis ląduje nie tylko w kategorii „jem” ale i „piję” – swoją drogą to świetna okazja, żeby zaprezentować Wam nowy layout strony. Jak się podoba?  Nieskromnie przyznam, że…
Read more